uzasadnieniefaktycznewyroku | e-blogi.pl
_blog uzasadnieniefaktycznewyroku
Usunięcie z nieruchomości urządzeń służących 2018-04-09

W ocenie Sądu I instancji w okolicznościach niniejszej sprawy powódce jako córce zmarłej matki przysługiwało roszczenie o zachowek w wysokości 1/6 udziału spadkowego (1/3 x 1 = 1/6).
Z przytoczonych wyżej względów, gdy pozwani wykazali brak bezprawności protestu, częściowe uwzględnienie powództwa nastąpiło z naruszeniem art. 24 i 448 KC, co w świetle art. 386 § 1 KPC uzasadnia zmianę zaskarżonego wyroku przez całkowite oddalenie powództwa. Konsekwencją takiej zmiany merytorycznego rozstrzygnięcia jest zmiana orzeczenia o kosztach procesu i obciążenie powodowej Spółki obowiązkiem zwrotu pozwanym kosztów procesu stosownie do art. 98 KPC. Współuczestnictwo pozwanych ma charakter współuczestnictwa formalnego, co rodzi konieczność rozliczenia tych kosztów między powodową Spółką a każdym z pozwanych. W postępowaniu przed Sądem I instancji wszyscy pozwani byli zastępowani przez adwokatów, a zatem należy im się od powoda zwrot kosztów procesu, na które składają się koszty zastępstwa prawnego według stawek minimalnych określonych w § 6 pkt 4 i § 11 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.) plus opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł.
Wyrokiem z dnia 26 września 2012 r. Sąd Okręgowy Warszawa - Praga w Warszawie pozbawił wykonalności bankowy tytuł egzekucyjny z dnia 05 lutego 2010 r. numer (...), zaopatrzony w klauzulę wykonalności postanowieniem Sądu Rejonowego dla Wrocławia - Krzyków we Wrocławiu z dnia 21 października 2010 r. w sprawie o sygnaturze akt VI Co 579/10, zmieniony postanowieniem Sądu Okręgowego w Wrocławiu z dnia 19 września 2011 r. w sprawie o sygnaturze akt II Cz 1167/11, co do kwoty 12.000 zł oraz odsetek od tej kwoty od dnia 07 stycznia 2010 r., oddalając powództwo w pozostałej części. Sąd Okręgowy nie obciążył pozwanej obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz powoda.
Pozwany złożył sprzeciw od nakazu zapłaty, zaskarżając go w całości i wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenia od powoda zwrotu kosztów procesu.
Wszechstronne rozważenie okoliczności sprawy, dało Sądowi Okręgowemu asumpt do stwierdzenia, że zasądzenie zachowku w pełnej wysokości byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Sąd uznał, że zgodne z zasadami współżycia społecznego będzie zasądzenie około 50 % kwoty należnej z tytułu zachowku.
Powód zarzucił naruszenie prawa materialnego - art. 5 KC w zw. z art. 222 § 1 KC poprzez jego niewłaściwą wykładnię i błędne zastosowanie przez przyjęcie, iż Skarb Państwa występując z powództwem windykacyjnym naruszył zasady współżycia społecznego.
Powyższy wyrok pozwana zaskarżyła w części, tj. ponad kwotę 1.527,12 zł, zarzucając mu:
Sąd Apelacyjny nie uznał przy tym aby można było nie uwzględnić tego zarzutu z powołaniem się na treść art. 5 KC. W orzecznictwie S.N. oraz w literaturze prawniczej podkreśla się, iż do nieuwzględnienia zarzutu przedawnienia może dojść jedynie w wyjątkowych wypadkach, gdy bezczynność wierzyciela w dochodzeniu roszczenia była usprawiedliwiona szczególnymi okolicznościami, przy czym Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę reprezentuje stanowisko, iż przy zastosowaniu art. 5 KC do instytucji przedawnienia należy kierować się zasadami rygoryzmu tak aby nie doszło do zbyt liberalnego odrzucenia zarzutu przedawnienia, niepodyktowanego wyjątkowością sytuacji wierzyciela.
W uzasadnieniu wnioskodawczyni podniosła, że decyzja jest dla niej krzywdząca. Choruje na depresję, a renta byłaby dla niej źródłem utrzymania.
Zawarte w apelacji twierdzenia dotyczące niewłaściwego zachowania pozwanego wobec powódki uznać należy za ogólnikowe, a nadto nie znajdujące oparcia w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym. Treść podniesionych argumentów nie wskazuje na to, aby pozwany zakłócał w jakikolwiek sposób posiadanie przez powódkę zajmowanych przez nią części nieruchomości. Nie sposób też stwierdzić, że pozwany „uzurpuje” sobie prawo do korzystania z części nieruchomości, skoro z prawidłowych ustaleń Sądu I instancji wynika, że doszło do tego na skutek zgody W.T. Fakt korzystania z części nieruchomości w ramach podziału quoad usum, nawet jeżeli przewyższa przysługujący udział w nieruchomości nie może być sam w sobie uznany za działanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, tym bardziej, że obie strony korzystają z nieruchomości w zakresie szerszym niż ten, który wynika z wielkości ich udziałów. Powódka eksponuje fakt, ż pozwany korzysta w zakresie 111,94 m2 ponad swój udział, a pomija, że sama korzysta w zakresie o 89,74 m2 ponad swój udział. Pomija także powódka, że z części niezabudowanej pozwany korzysta zaledwie o 30 m2 ponad swój udział, natomiast powódka aż o 277 m2. Nie sposób też stwierdzić, na jakiej podstawie powódka wywodzi naruszenia zasad współżycia społecznego przez pozwanego polegające na przedstawianiu się wobec osób trzecich jako wyłączny właściciel nieruchomości, skoro z bezspornego stanu faktycznego wynika, że nieruchomość ta stanowi przedmiot współwłasności, przy czym stan ten jest ujawniony w treści księgi wieczystej, a także widocznego dla osób trzecich. Z całą pewnością samodzielne korzystanie w wydzielonych części nieruchomości w ramach podziału quoad usum nie może być traktowane jako zachowanie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.Łódzkie kancelarie od spraw rodzinnych
Sąd Okręgowy zważył, że powód wywodzi swe roszczenie z art. 68 ust. 2 ustawy z dnia 21.08.1997 r. o gospodarce. W myśl tego przepisu jeżeli nabywca nieruchomości zakupionej od skarbu państwa lub jednostki samorządu terytorialnego z zastosowaniem bonifikaty zbył nieruchomość lub wykorzystał ją na inne cele niż cele uzasadniające udzielenie bonifikaty, przed upływem 10 lat, a w przypadku nieruchomości stanowiącej lokal mieszkalny przed upływem 5 lat, licząc od dnia nabycia, jest zobowiązany do zwrotu kwoty równej udzielonej bonifikacie po jej waloryzacji; zwrot następuje na żądanie właściwego organu. Natomiast zgodnie z art. 68 ust. 2a pkt 5 GospNierU przepisu ust. 2 nie stosuje się w przypadku sprzedaży lokalu mieszkalnego, jeśli środki uzyskane z jego sprzedaży przeznaczone zostaną w ciągu 12 miesięcy na nabycie innego lokalu mieszkalnego albo nieruchomości przeznaczonej lub wykorzystanej na cele mieszkaniowe.
Żądając zasądzenia kwoty 2 674 106 zł powódka nie sprecyzowała, w jakim zakresie kwota ta wynika z obowiązku wykupu obligacji serii A, B lub C, a tym samym, na podstawie której z trzech hipotek i w jakim zakresie jest dochodzona. Uczyniła to dopiero na rozprawie w dniu 23 października 2009 r., precyzując, że kwoty 2 674 106 zł dochodzi tytułem wartości nominalnej obligacji serii A.
Pozwane w odpowiedziach na pozew nie powoływały wprawdzie wprost przepisu art. 495 KC, ale powołały twierdzenia faktyczne, które ich zdaniem uzasadniały zastosowanie art. 495 KC. Dlatego też Sąd Apelacyjny odniesie się do zarzutu naruszenia art. 495 KC merytorycznie, nie podzielając stanowiska powódki wyrażonego w odpowiedzi na apelację, że zarzut ten podlega prekluzji.
Sąd Apelacyjny uznał natomiast, odwołując się do treści art. 8 ust. 2 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz.U. Nr 85, poz. 388, obecnie t.j. Dz.U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903 ze zm.) że omawiana umowa nie może stanowić podstawy żądania sformułowanego w pozwie, ponieważ jest nieważna z uwagi na nie zamieszczenie w niej zapisu o przeniesieniu ułamkowej części użytkowania wieczystego gruntu, na którym pobudowano budynek, koniecznego z uwagi na to, że ustanowienie odrębnej własności lokalu było i jest możliwe tylko wraz z jednoczesnym oddaniem w użytkowanie wieczyste ułamkowej części gruntu. Postanowień dotyczących tej kwestii nie wypełniły przepisy ustawy w sposób przewidziany w art. 56 KC, gdyż treść umowy kształtują oświadczenia woli stron. Powyższych wad umowy, zdaniem tego Sądu, nie można też było już uzupełnić.
Dnia 31 maja 2008 r. B. Ś. działając na podstawie pełnomocnictwa pozwanej, sporządziła w imieniu pozwanej dokument obejmujący kompensatę wzajemnych wierzytelności powoda i pozwanej. Kompensatą objęto należności z faktur nr: (...) na kwotę 6.100 zł, (...) na kwotę 73.200 zł oraz zobowiązania w wysokościach: nr (...) na kwotę 24.075 zł, nr (...)na kwotę 17.655 zł, nr (...) na kwotę 10.700 zł, nr (...)na kwotę 6.634 zł, nr (...) na kwotę 24.400 zł, nr (...)na kwotę 22.036 zł.
Z dokumentów z zakresu planowania miejscowego wynika, że dla działek nr (...) brak jest obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Zgodnie ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy przeznaczenie terenu to zabudowa mieszkaniowa z towarzyszącymi usługami. Jeżeli lokalizacja urządzenia przesyłowego nie wpływa na zmianę walorów użytkowych nieruchomości, co ma miejsce w przedmiotowych nieruchomościach (...) i 473/9, a ograniczenie w sposobie użytkowania nieruchomości dotyczy powierzchni pasa ograniczonego użytkowania, wówczas obniżenie wartości rynkowej na stan w 2008 roku jest możliwe do określenia na podstawie przyjęcia 52,72 zł za 1 m2 taka była średnia wartość transakcji terenów budowlanych na terenie gminy w 2008 roku, współczynnika zmniejszenia wartości nieruchomości określonego na podstawie analizy rynku lokalnego, a w przypadku braku danych rynkowych przyjmowany jest przedział od 0,15 do 0,20 włącznie, w niniejszej sprawie współczynnik wyniósł 0,20 i bierze się pod uwagę 200 m2 jako powierzchnia pasa trwałego ograniczenia sposobu korzystania (strefa bezpieczeństwa). W związku z przebiegiem napowietrznej linii energetycznej niskiego napięcia 1 kV przez działki nr (...) wartość sprzedanych działek zmniejszyła się o 2.109 zł. Działki nie straciły możliwości ich zabudowy domami jednorodzinnymi, jedyną niedogodnością tych działek są stojące słupy, na których jest podwieszona napowietrzna linia energetyczna. Lokalizacja tych słupów ogranicza w pewnym stopniu zagospodarowanie tych działek i obniża ich walory krajobrazowe. Trwałe wyłączenie gruntu pod stojącymi słupami wynosi 5,25 m2. Dla działki nr (...) powierzchnia wyłączona z użytkowania wynosiła 3,5 m2, natomiast dla działki nr (...) powierzchnia wyłączona z użytkowania wynosi 1,75 m2. Lokalizacja słupów na działkach pozwala na zrealizowanie zabudowy tych działek budynkami mieszkalnymi typu jednorodzinnego.
Sąd Okręgowy w pełni dał wiarę, niekwestionowanej przez strony opinii biegłemu sądowemu M. N. (1) dotyczącej szacunku przedmiotowej nieruchomości.
W tym miejscu więc kilka uwag należy poświęcić kwestii oczywiście niesłusznego zatrzymania, gdyż taka ocena zatrzymania wnioskodawczyni w dniu 13 grudnia 2007 roku pozwoli dopiero przyjąć, że doznała ona „ujemnych skutków działania prawa”, a to z kolei może być bardzo pomocne przy ocenie sprzeczności z zasadami współżycia społecznego podniesionego przez prokuratora zarzutu przedawnienia. Analizując poglądy zaprezentowane w piśmiennictwie trudno zaaprobować w pełni stanowisko głoszące, że o niewątpliwie niesłusznym zatrzymaniu ”można będzie mówić z pewnością w razie uznania przez sąd na podstawie art. 246 § 3 KPK bezzasadności lub nielegalności zatrzymania” (tak np. Z. Gostyński, R. A. Stefański w: R. A. Stefański i S. Zabłocki red.: KPK, Komentarz, wyd. II, Warszawa 2004, t. III, s. 768). Jak zauważa się bowiem słusznie (wyrok SA w Krakowie z dnia 17 grudnia 2003 r., II AKA 344/03, KZS 2004, Nr 1, poz. 33) kryteria badania zażalenia, o którym mowa w art. 246 § 1 KPK (legalność, zasadność i prawidłowość zatrzymania) i roszczenia przewidzianego w art. 552 § 4 KPK (niewątpliwa niesłuszność zatrzymania) nie są tożsame, a tym samym uznanie zatrzymania w trybie zażaleniowym za niezasadne nie musi jeszcze przesądzać o zasadności roszczenia o odszkodowanie i zadośćuczynienie.
- po powstaniu tytułu egzekucyjnego nastąpiło zdarzenie, wskutek którego zobowiązanie wygasło albo nie może być egzekwowane; gdy tytułem jest orzeczenie sądowe, dłużnik może powództwo oprzeć także na zdarzeniach, które nastąpiły po zamknięciu rozprawy, a
W konsekwencji tak wskazanych i uzasadnionych zarzutów apelująca spółka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez oddalenie powództwa, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji oraz o zasądzenie od powoda kosztów procesu za I i II instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.' w Elblągu w trybie art. 248 § 1 KKW że stan ewidencyjny jednostki przekracza ustaloną pojemność osobową jednostki penitencjarnej. W dniu (...) r. nadawano bieg przygotowanej przez powoda korespondencji do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Pracownik Aresztu E. K. otrzymała od wychowawcy powoda dwie paczki przygotowane do wysłania. W placówce pocztowej poinformowano ja. że oplata za jedną przesyłkę byłaby niższa niż suma opłat za dwie. Z dwóch listów powoda E. K. utworzyła jedną przesyłkę i w tej postaci ją nadała. Przesyłki przygotowane przez powoda nie były rozpakowywane. W Areszcie Śledczym w (...) powód osadzony był w okresie od 9 (...) r. do (...) r. i od (...) r. do (...) r. Przebywał w celach o powierzchniach mieszkalnych: 0031 - 12.61 m2 0001 - 12.81 nr, 0016 - 15.22 m2 0005 (oddział PK5) - 19,46 m2, 0010 - 27,83 (...) 0005 (oddział PK2) - 7.96 (...) 0018 - 6.27 (...). W okresie osadzenia powoda w Areszcie Śledczym w (...) respektowana była norma powierzchni 3 m2, przypadająca na jednego skazanego. Cele były należycie oświetlone, wentylowane, wyposażone w sprzęt kwaterunkowy. W każdej z cel znajdowała się umywalka z bieżącą wodą i kącik sanitarny wyodrębniony i zamykany drzwiami za wyjątkiem celi (...), w której kącik ten jest wydzielony zabudową z płyty meblowej na ramie metalowej. Powód jest osobą niepalącą. W okresie osadzenia u powoda stwierdzono pogorszenie stanu wzroku. Okoliczność ta nie miała związku z warunkami odbywania kary pozbawienia wolności. Również dolegliwości neurologiczne dotyczące kręgosłupa nie miały związku z warunkami osadzenia. W sprawie I C 289/05 Sądu Okręgowego w Elblągu powód domagał się zasądzenia od Skarbu Państwa - Aresztu Śledczego w (...) i Zakładu Karnego w (...) kwoty 100.000 zł zadośćuczynienia za przebywanie w przeludnionych celach oraz za przymusowe przebywanie z osobami palącymi tytoń w okresie od 3 grudnia 2004 r. do 12 grudnia 2005 r. W dniu 30 stycznia 2006 r. powód cofnął pozew i zrzekł się roszczenia, wobec czego Sąd Okręgowy postanowieniem z dnia 31 stycznia 2006 r. umorzył postępowanie. W sprawie Ds 1506/05 Prokuratura Rejonowa w (...) umorzyła śledztwo w przedmiocie niedopełnienia obowiązków' przez, pracowników Urzędu Skarbowego w (...) oraz wyłudzenia kwoty 15.000 zł na szkodę powoda. W sprawie X K 1582/08 Sądu Rejonowego w (...) wniesiony przez powoda prywatny akt oskarżenia przeciwko R. C., J. M. i R. K. został uznany za bezskuteczny; decyzja jest prawomocna. W sprawie 3 Ds. 551/08 prawomocnie umorzono śledztwo w sprawie składania fałszywych zeznań przez M. T. i G. L. i poświadczenia nieprawdy przez funkcjonariuszy pozwanego przez przedłożenie w sprawie I C 181/07 potwierdzonych za zgodność z oryginałem kserokopii obwolut teczek osadzonych T., L. i K. W sprawie 3 Ds. 209/10 Prokuratury Rejonowej G. - W. w G., prowadzonej na skutek zawiadomienia powoda, postanowieniem z dnia 12 listopada 2010 r. odmówiono wszczęcia śledztwa w sprawie poświadczenia nieprawdy przez kierownika Działu Ewidencji Aresztu Śledczego w (...) w notatce służbowej dotyczącej zakwaterowania powoda z uwagi na stwierdzenie, że czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego. Analogiczne rozstrzygnięcie zapadło w odniesieniu do zarzutu poświadczenia nieprawdy w dniu 1 1 sierpnia 2010 r. przez Dyrektora Aresztu Śledczego w (...) w piśmie adresowanym do powoda dotyczącym pobytu w celi przeludnionej. Odmówiono wszczęcia śledztwa także w odniesieniu do zaistniałego w latach 1999 - 2010 r. niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy służby więziennej Aresztu Śledczego w (...) poprzez nieprawidłowe obliczanie pojemności jednostki penitencjarnej, dopuszczenie do jej przeludnienia, a także poświadczanie nieprawdy w arkuszach i zestawieniach zbiorczych przedstawianych Dyrektorowi Okręgowemu Służby Więziennej, gdzie wskazywano, że jednostka nie jest przeludniona wobec braku danych dostatecznie uprawdopodabniających popełnienie przestępstwa.
1) wykonanie w znacznej części zobowiązania, z którym związana jest kara,
5. zasądził od Towarzystwa (...) z siedzibą w W. na rzecz J. M. (1) tytułem comiesięcznej renty kwotę 2.850 zł płatną z góry do dnia 10. każdego miesiąca począwszy od dnia 1 sierpnia 2011 r. z ustawowymi odsetkami w przypadku uchybienia w terminie płatności,
Równocześnie, w orzecznictwie Sądu Najwyższego nie został podzielony jednostkowy pogląd wyrażony w judykaturze, że ustalenie początku biegu przedawnienia wymaga uwzględnienia słusznego interesu uprawnionego i winno się go ustalać dla każdego przypadku osobno. Stanowisko takie zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 17 września 2010 r., II CSK 179/10 w odniesieniu do początku biegu przedawnienia roszczenia o zachowek, gdy przepis art. 1007 § 1 KC wiąże go właśnie z określonym zdarzeniem.
Sąd Okręgowy wskazał, że powódka łączyła szkodę z trzema zdarzeniami.
Odnosząc się do zarzutów pozwanego wskazać należy, iż z uwagi na charakter postępowania o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone, okoliczność podniesiona przez pozwanego, a dotycząca nadużycia prawa podmiotowego, nie może mieć dla sprawy żadnego znaczenia. Postępowanie to ma bowiem na celu ochronę interesu ogółu konsumentów, będących potencjalnymi kontrahentami pozwanego. Jego celem nie jest natomiast indywidualna ochrona interesów powoda. Z tego względu - abstrahując od rzeczywistych pobudek, jakimi kierował się powód wytaczając niniejsze powództwo, z uwagi na obojętność tej okoliczności dla danego postępowania - nie można zaakceptować poglądu pozwanego, iż wniesienie pozwu w niniejszej sprawie stanowi nadużycie prawa podmiotowego z powodu sprzeczności z zasadami współżycia społecznego (art. 5 KC). W przypadku kontroli in abstracto motywacja, jaką kieruje się powód przy wnoszeniu pozwu jest bowiem w zasadzie prawnie irrelewantna.|W dniu 21 lipca 2009 r. H.D. złożyła wniosek o rentę z tytułu niezdolności do pracy. W dniu 25 sierpnia 2009 r. lekarz orzecznik ZUS stwierdził, że wnioskodawczyni jest całkowicie niezdolna do pracy od 26 maja 2009 r. do 31 sierpnia 2010 r.
W rezultacie Sąd Okręgowy stwierdził, że brak podstaw do uznania, że szkodaw postaci przejęcia jeziora przez Skarb Państwa nastąpiła w wyniku bezprawnejingerencji rodzącej odpowiedzialność na gruncie prawa cywilnego. Natomiastprzepisy prawa wodnego z 1962 roku dotyczące wypłaty odszkodowania oddawałyrozpoznawanie tych spraw do kompetencji właściwych organów w trybiepostępowania administracyjnego. Uchybienie możliwości złożenia odpowiedniegowniosku do właściwego organu nie uprawnia obecnie do dochodzeniaodszkodowania w drodze postępowania cywilnego.
Na podstawie zeznań świadka A. S. przesłuchanej na rozprawie w dniu 2 lipca 2013 r. Sąd ustalił, że świadek od roku 1999 nie utrzymywała kontaktów ze spadkodawcą. Powodem tego był według świadka alkoholizm spadkodawcy. Jednocześnie świadek nie podejmowała żadnych kroków celem leczenia ojca z choroby alkoholowej. Na podstawie tych zeznań Sąd ustalił także, że powód do roku 1999 spotykał się z dziadkiem, a potem jeszcze kilka razy do niego dzwonił. Świadek zeznała także, że nie narażała powoda na kontakty z dziadkiem, bo ojciec był alkoholikiem. Co charakterystyczne dla tej sprawy świadek na karcie 119 akt zeznała, że od 25 lat mieszka w tym samym miejscu i ma ten sam telefon i wobec tego uważała, że skoro ojciec się nie odzywa, to nie chce mieć z nimi kontaktu. Świadek zeznała również, że dzwoniła do ojca aby sprawdzić czy żyje.
Z tego też powodu za bezprzedmiotowy należy uznać zarzut skarżącego naruszenia art. 233 § 1 KPC w zakresie oceny zeznań świadków w części odnoszącej się do pierwotnego projektu przewidującego posadowienie bezpośrednie budynku, oceny stanowiska Sądu I instancji, który uznał, że zmiana posadowienia była konieczna.
Rację ma skarżąca zarzucając Sądowi wadliwą ocenę jej zachowania jako naruszającego powinność współdziałania przy wykonaniu zobowiązania, wynikającą z art. 354 § 2 KC. Powinnością wierzyciela jest przede wszystkim nieczynienie tego, co utrudniałoby dłużnikowi wykonanie zobowiązania (obowiązek „negatywny”), a działania pozytywnego można oczekiwać od wierzyciela wtedy, gdy wynika to z właściwości zobowiązania albo z umowy; za powinność wierzyciela nie można natomiast uznać wyrażenie zgody na niewykonanie umowy zgodnie z jej warunkami. Powołanie się przez Sąd na możliwości przewidziane w umowie, w powiązaniu z art. 39 rozporządzenia Komisji (WE) nr 817/2004 oraz załącznikiem nr 9 do rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 8 września 2004 r., jest z tego punktu widzenia chybione. Pierwszy z tych przepisów umożliwia ewentualne uznanie okoliczności indywidualnego przypadku za podstawę zakwalifikowania sytuacji jako innej jeszcze, niż objęta wyliczeniem, kategorii siły wyższej. Niezależnie od braku podstaw takiego kwalifikowania okoliczności powołanych przez Sąd, nawet przy najszerszym rozumieniu przesłanek umożliwiających zmianę terminu wykonania umowy, konieczne było po temu podjęcie stosownych czynności w określonym umownie terminie, niespornie niezachowanym przez pozwanego. Wskazując na „wielokrotne” prośby pozwanego o przedłużenie terminu wylegitymowania się uzyskaniem wymaganego wykształcenia, Sąd pomija, że pozwany wystąpił w tej sprawie po raz pierwszy nie tylko ze znacznym opóźnieniem, ale niemal bezpośrednio (na bardzo krótki okres) przed upływem terminu.
Orzeczenie to zostało zaskarżone skargą kasacyjną, w której powódka zarzuciła wydanie go z naruszeniem: art. 123 § 1 w związku z art. 124 § 2 KC art. 5 KC, art. 2, 7, 21 oraz 32 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 102 KPC. Na tej podstawie wniosła ona o uchylenie zaskarżonego orzeczenia, przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie kosztów postępowania. W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwany wniósł o odmowę przyjęcia jej do rozpoznania, ewentualnie o jej oddalenie, zaś w każdym wypadku - o zasądzenie kosztów postępowania.
Z tych wszystkich na podstawie art. 386 § 1 oraz art. 385 KPC Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji.
- (...) przeznaczonej dla trzech osób w okresie od 03.10.2011 do 04.10.2011 - w celi przebywały trzy osoby,
Dlatego też w ocenie Sądu w niniejszej sprawie istotne znaczenie ma okoliczność, w jakim okresie po nabyciu lokalu mieszkalnego pozwani dokonali jego zbycia, jakie były przyczyny zbycia tego lokalu i na jaki cel zostały przeznaczone środki uzyskane ze sprzedaży powyższej nieruchomości lokalowej. Poddając analizie te wszystkie okoliczności uznał Sąd, że do zbycia przez pozwanych lokalu mieszkalnego położonego w S. przy ul. (...) doszło po prawie pięciu latach od zawarcia umowy sprzedaży, a więc krótko przed upływem terminu przewidzianego w art. 68 ust. 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami. Zauważył też Sąd, że z przesłuchania strony pozwanej wynika, iż podstawową przyczyną dokonania powyższej transakcji było rozwiązanie związku małżeńskiego łączącego pozwanych i konieczność podziału ich majątku wspólnego. Twierdzenie pozwanych w tym zakresie sąd uznał za wiarygodne, albowiem w tym samym czasie doszło do wydania prawomocnego wyroku orzekającego rozwód pozwanych. W tym stanie rzeczy jest zrozumiałe, że pozwani znaleźli w sytuacji przymusowej, która uzasadniała dokonanie sprzedaży wspólnego mieszkania stron i podział sumy uzyskanej w ten sposób pomiędzy pozwanych celem umożliwienia zaspokojenia im we własnym zakresie potrzeb mieszkaniowych. Pozwana L. K. wykazała również za pomocą umowy sprzedaży z dnia 8 kwietnia 2004 roku, że środki uzyskane ze sprzedaży lokalu mieszkalnego położonego w S. przy ul. (...) przeznaczyła w przeważającej części przekraczającej wysokość udzielonej jej bonifikaty na nabycie nowego lokalu mieszkalnego, który służył zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych pozwanej i jej dzieci. Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, że według stanu prawnego obowiązującego w dniu 30 marca 2004 roku powyższa okoliczność nie zwalniała pozwanej z obowiązku zwrotu zwaloryzowanej bonifikaty, tym niemniej uznał Sąd, że nie można przy ocenie żądania pozwu pominąć obecnie obowiązującej treści art. 68 ust. 2a pkt 5 GospNierU, który stanowi, że przepisu ust. 2 nie stosuje się w przypadku sprzedaży lokalu mieszkalnego, jeśli środki uzyskane z jego sprzedaży przeznaczone zostaną w ciągu 12 miesięcy na nabycie innego lokalu mieszkalnego albo nieruchomości przeznaczonej lub wykorzystanej na cele mieszkaniowe. W ocenie Sądu Okręgowego nie jest słuszne, aby pozwana L. K. tylko z tego powodu, że sprzedała lokal mieszkalny przed dniem 22 października 2007 roku była traktowana gorzej od podmiotów sprzedających lokale po tej dacie. Do wniosku tego skłania fakt, że pozwana L. K. nie dokonała sprzedaży lokalu mieszkalnego dla uzyskania korzyści majątkowej ani polepszenia swojej sytuacji mieszkaniowej, lecz została do tego zmuszona swoją sytuacją rodzinną związaną z rozwiązaniem związku małżeńskiego z pozwanym. Nadto pozwana faktycznie wykorzystała uzyskaną od powódki pomoc publiczną w postaci bonifikaty na zabezpieczenie swoich potrzeb mieszkaniowych.
w 1989 r. - w kwocie 50.000,00 zł
Zarzucił Sądowi pierwszej instancji:
Jak wynika z akt sprawy stacja transformatorowa (...) nr (...) znajdująca się przy ul. (...) stanowiącej działkę nr (...) została wybudowana w 1964 r. (k. 20). Właścicielem nieruchomości jest Gmina M. S. (k.497). Przedmiotowa nieruchomość ma założoną księgę wieczystą kw nr (...) prowadzoną przez Sąd Rejonowy w Szczecinie XII Wydział Ksiąg Wieczystych (k. 495,498). Zakład (...) w S. przy ul. (...) uiszczał opłatę z tytułu użytkowania terenu pod stacją (...) (k. 15,16). Wieczysty użytkownik nieruchomości przy ul. (...) stanowiącej działkę nr (...), na której znajduje się m.in. budynek rozdzielni wysokiego i niskiego napięcia o powierzchni całkowitej 39,50m2 tj. (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w S. w dniu 14 czerwca 2006 r. sprzedał wieczyste użytkowanie gruntu wraz z własnością budynków szczegółowo opisanych w § 1 aktu notarialnego małżonkom D. i R. O. (vide: akt notarialny na k. 9-12). Opis budynków zbytych na rzecz małżonków O. wynikający z aktu notarialnego z dnia 14 czerwca 2002 r. odpowiada zaś opisowi budynków stanowiących własność (...) (k. 495). Z powyższego wynika więc, że powodowie nabyli użytkowanie wieczyste gruntu - działki przy ul. (...) o nr (...) wraz z prawem własności budynków, w tym budynku rozdzielni wysokiego i niskiego napięcia o powierzchni 39,5 m2.
Jak wielokrotnie wskazywał Europejski Trybunał Praw Człowieka, traktowanie poniżające to takie wkroczenie w sferę integralności fizycznej lub psychicznej człowieka, które - w ocenie obiektywnej - wywołuje u ofiary odczucie strachu, stresu i podporządkowania, zdolne do jej upokorzenia, upodlenia lub zniewolenia. O poniżającym traktowaniu można mówić dopiero wtedy, gdy ofiara traktowana jest w sposób przekraczający minimalny poziom dolegliwości nieuniknionej w związku z odbywaniem kary pozbawienia wolności, oceniany w odniesieniu do konkretnych okoliczności każdej sprawy z uwzględnieniem elementów subiektywnych, odnoszących się do osoby ofiary, oraz obiektywnych, odnoszących się do przyczyn i sposobu złego traktowania, legalności działania itp. (por. m.in. wyroki Europejskiego Trybunał Praw Człowieka z dnia 7 czerwca 2011 r., 30042/08, S. C. przeciwko Węgrom, z dnia 28 października 2010 r., 23284/04, B. P. przeciwko Rosji, oraz z dnia 11 marca 2004 r., 40653/98 M.P. I. przeciwko Bułgarii). Przyjmuje się zatem, że pewne zachowania funkcjonariuszy publicznych wobec skazanego, nawet nielegalne, niedopuszczalne i zasługujące na moralne potępienie, jeżeli nie osiągają pewnego stopnia drastyczności, nie pozwalają na stosowanie art. 3 konwencji.
Potwierdza to treść sporządzonego w tym dniu protokołu rozprawy. Protokół rozprawy jest dokumentem urzędowym, w rozumieniu art. 244 KPC i stanowi dowód tego co zostało w nim urzędowo zaświadczone. Jednocześnie z akt sprawy nie wynika, aby strona pozwana żądała sprostowania lub uzupełnienia protokołu w trybie art. 160 KPC.
2) własność nieruchomości lub ruchomości, w tym urządzeń, materiałów, towarów i wyrobów, oraz inne prawa rzeczowe do nieruchomości lub ruchomości;
W tym stanie rzeczy Sąd I instancji prawidłowo oddalił wnioski powódki o dopuszczenie dowodów z dokumentów w postaci umowy zawartej pomiędzy powódką i Spółką (...), faktur wystawionych przez Spółkę (...) na powódkę na żądaną nienależną - zdaniem powódki - kwotę i protokołów przekazania powódce maszyn. Jak wynika bowiem z powyższych motywów wskazane dowody nie służyły do wykazania faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy niniejszej. Dokumenty dotyczą faktów jakie miały miejsce przed wydaniem nakazu zapłaty w sprawie III Nc 106/02. Wnioski zaś dowodowe zmierzały do wykazania nieistnienia po stronie powódki zobowiązania ze stosunku cywilnego, dla zabezpieczenia którego został wystawiony i wręczony weksel, czyli były to wnioski, które mogły być złożone w sprawie zakończonej prawomocnym nakazem zapłaty. Złożenie takich wniosków w sprawie niniejszej potwierdza tylko stanowisko, że powódka zmierza do ponownego rozpoznania roszczeń zgłoszonych w sprawie III Nc 106/02, co w sprawie niniejszej jest niedopuszczalne.
Powód jako członek Wspólnoty Mieszkaniowej ponosi koszty zarządu całej nieruchomości, w tym wydatki na remonty i bieżącą konserwację.
R. G. ma 78 lat, a jego żona B. G. - 77 lat. Źródłem utrzymania pozwanych jest wyłącznie dochód z emerytur w łącznej wysokości 2.214 złotych. Oboje pozwani otrzymują dodatek opiekuńczy z racji osiągniętego wieku. Zajmowane przez nich mieszkanie stanowi jedyny składnik ich majątku.
Na podstawie art. 319 KPC orzeczono o zastrzeżeniu pozwanemu P. B. prawa do powołania się w toku postępowania egzekucyjnego na ograniczenie jego odpowiedzialności do przedmiotowych nieruchomości, a ponadto na ograniczenie odpowiedzialności do odsetek za ostatnie dwa lata przed przysądzeniem własności przedmiotowych nieruchomości. W tej ostatniej kwestii Sąd powołał się na ustaloną orzecznictwie zasadę, iż przewidziane w art. 69 KWU w związku z art. 1025 § 3 KPC ograniczenie odpowiedzialności dłużnika hipotecznego z tytułu odsetek za ostatnie dwa lata przed przysądzeniem własności nieruchomości powinno być zastrzeżone w treści tytułu egzekucyjnego skoro zaś dotychczasowa treść przepisu art. 69 KWU wskazywała, że granice zabezpieczenia są określone w odrębnych przepisach (kodeksie postępowania cywilnego), to stosowanie art. 69 KWU w dotychczasowej treści oznacza również, iż w dotychczasowej treści winno się stosować przepisy wypełniające treść ww. przepisu, tj. art. 1025 § 3 KPC w treści obowiązującej do dnia 19 lutego 2011r.O kosztach procesu orzeczono na zasadzie art. 100 KPC.
Sąd dał wiarę dowodom z dokumentów, gdyż były jasne, pełne, rzetelne, a ponadto żadna ze stron ich nie kwestionowała i nie budziły one wątpliwości Sądu.
- od kwoty 389,79 zł od dnia 25.05.2010 r. do dnia zapłaty,
art. 5 KC. w sprawach dotyczących odpowiedzialności na podstawie
Pozwany przeznaczył otrzymaną kwotę 50.000 zł na rozwój gospodarstwa rolnego.
W zakresie ponownego rozpoznania został ustanowiony dla małoletniej pozwanej kurator dla reprezentacji jej interesów - i to dwukrotnie, bowiem pierwszy wyznaczony kurator zmarł - natomiast zawiadomiona o toczącym się postępowaniu matka pozwanej, A. B., nie przystąpiła do sprawy w charakterze interwenienta ubocznego.
Powodowie wnieśli, aby powyższe oświadczenie zostało napisane czarną czcionką Arial 12, przy czym tytuł, podpis (...) oraz fragment pierwszego zdania od słowa „przepraszam” do słowa „osobistych” czcionką pogrubioną, cały tekst oświadczenia na białym tle, w ramce o wymiarach 160 mm x 110 mm.
W ocenie Sądu Apelacyjnego nie można czynić zarzutu powodowej Spółce, że swoim postępowaniem doprowadziła do wydania Spółce (...) towaru na kwotę około 800.000 zł w sytuacji, kiedy Spółka (...) nie regulowała płatności. Zauważyć należy, że współpraca Spółki (...) z H. (P.) trwała od jakiegoś czasu i Spółka wywiązywała się z wcześniejszych zobowiązań. Podmioty gospodarcze prowadząc działalność muszą też kierować się pewną dozą zaufania wobec swoich partnerów biznesowych, gdyż w przeciwnym razie żadna współpraca nie byłaby możliwa.
Sąd Okręgowy ustalił, że A. C. ma 25 lat, nie miał wyuczonego zawodu, ukończył jedną klasę szkoły zawodowej. Postanowieniem Sądu Rejonowego w Szczecinie z dnia 25 marca 2005 r. zastosowano wobec niego tymczasowe aresztowanie, w związku z postawieniem mu zarzutu usiłowania zabójstwa. Za popełnienie powyższego czynu powód został skazany prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności, której koniec przypada na marzec 2013 r. A. C. przebywał w Areszcie Śledczym w S. okresach 26 marca - 30 czerwca 2005 r. oraz 4 sierpnia 2005 r. - 15 października 2009 r. Przed 1 września 2007 r. Areszt Śledczy w S. nie prowadził ewidencji zaludnienia poszczególnych cel mieszkalnych. Monitorowanie cel rozpoczęto dopiero od dnia 1 września 2007 r. (we wszystkich jednostkach penitencjarnych w kraju). Zaludnienie w poszczególnych celach - ze względu na specyfikę pozwanej jednostki penitencjarnej - miało charakter dynamiczny. W okresie od 5 maja 2007 r. do 20 sierpnia 2007 r. A. C. przebywał na oddziale (...), w celi nr (...) o powierzchni 8,27 m2. W okresie od 20 sierpnia 2007 r. do 6 września 2007 r. - na oddziale (...), w celi nr (...), o powierzchni 9,97 m2. W okresie od 6 września 2007 r. do 20 stycznia 2008 r. - na oddziale (...) w celi nr (...), o powierzchni 8,64 m2. Przez cały powyższy okres w celi tej przebywało 3 osadzonych, za wyjątkiem 5 dni we wrześniu 2007 r., kiedy to w celi przebywało 4 osadzonych. Okna cel mieszkalnych pawilonu B wychodzące na ulicę (...) wyposażone były w przesłony okienne, tzw. blendy, zamontowane na zewnętrznej ścianie budynku dla zapobieżenia nielegalnego kontaktowania się tymczasowo aresztowanych z osobami postronnymi. Przesłony z poliwęglanu, umieszczone były w odległości 30 cm od ściany budynku, nie ograniczały dopływu światła i powietrza, a jedynie zamazywały obraz. Cele mieszkalne, w których osadzony był powód posiadały wentylację grawitacyjną. Przewody wentylacyjne poddawane były corocznym kontrolom kominiarskim. Aby przeciwdziałać przeludnieniu w Areszcie Śledczym w S. zlikwidowano świetlice i zaadaptowano je na cele mieszkalne. By zyskać dodatkową powierzchnię dla osadzonych duże pomieszczenia, w których były ambulatoria przerabiano na cele, zaś małe cele przerabiano na ambulatoria. Na każdego osadzonego w Areszcie Śledczym w S. przypadało jedno łóżko więzienne z pościelą, jeden taboret więzienny, stół więzienny - mały na dwóch osadzonych i duży na czterech osadzonych. Do cel z trzema osadzonymi wstawiano stół duży. Szafka więzienna mała przypadała na dwóch osadzonych, zaś duża na czterech. Ponadto w celi znajdowała się półka na środki higieny osobistej w kąciku sanitarnym, lustro, kosz na śmieci, miska plastikowa, szczotka, szufelka ze zmiotką, szczotka klozetowa i wieszak. Wyposażenie cel było typowo więzienne, trudne do zniszczenia, czy uszkodzenia, ze względu na solidną konstrukcję i materiały, z których wykonano meble. Podstawową przyczyną uszkodzeń sprzętów była świadoma dewastacja przez osadzonych lub wykorzystywanie sprzętu niezgodnie z jego przeznaczeniem. Na terenie aresztu były warsztaty remontowe zatrudniające osadzonych, którzy wykonywali bieżące naprawy i konserwacje sprzętu. Co najmniej dwa razy w roku wykonywane były przeglądy cel, na podstawie których był sporządzany harmonogram prac remontowych. Nie było przypadków, aby osadzony np. leżał na niesprawnym technicznie łóżku, gdyż takie łóżko trafiało od razu do naprawy. Środki czystości i higieny były wydawane osadzonym do 10 - go dnia każdego miesiąca, zgodnie z przepisami. Za dystrybucję tych środków odpowiadał funkcjonariusz oddziałowy, który rozprowadzał je według potrzeb. Osadzeni mogli też sami kupować te środki w kantynie. Na jedną osobę przypadało: pasta do zębów, krem do golenia, nożyki do golenia, proszek do prania, mydło toaletowe, rolka papieru, a także szczoteczka do zębów - raz na pół roku. Na prośbę osadzonego asortyment mógł być wydawany dodatkowo. Osadzeni otrzymywali środki czystości na utrzymanie porządku w celach, tj. worki na śmieci, płyn do naczyń, mleczko czyszczące, pastę do podłogi, środki do dezynfekcji WC. W 2008 r. przeprowadzono remont kącików sanitarnych w pawilonie B, polegający na ich całkowitej zabudowie, wymianie tzw. białego montażu, baterii, zaworów, spłuczek oraz wymianie instalacji elektrycznej wraz z osprzętem w celach. Przeprowadzano również remonty całych cel, zatrudniając do tego osadzonych pracujących w warsztacie jednostki. O istniejącym w Areszcie Śledczym w S. przeludnieniu informowano każdorazowo pisemnie Sąd Okręgowy w Szczecinie Wydział Penitencjarny. Osadzeni w Areszcie Śledczym w S. mogli czytać książki i gazety, gdyż w areszcie znajdowała się biblioteka i prenumerowano czasopisma. Cele były wyposażone w radiowęzeł, dzięki któremu osadzeni mieli możliwość słuchania audycji radiowych oraz nagrywanych przez dział penitencjarny. Na prośbę osadzonego dyrektor wyrażał zgodę na posiadanie prywatnego odbiornika TV, jednego na celę. Powód miał w celi odbiornik TV. Okna w celach Aresztu Śledczego w S. mogły być otwierane. A. C. razem ze współosadzonymi palił papierosy w celach. Powód w okresie osadzenia go w Areszcie Śledczym w S. był otyły; przy wzroście około 172 cm ważył około 130 kg.
- środki zgromadzone na tych rachunkach wchodziły w skład majątku wspólnego małżonków Z. i K. P., czego pozwana była świadoma, a zatem nawet gdyby hipotetycznie doszło do jakichś ustnych oświadczeń Z. P., co do przeznaczenia tych środków w sposób odmienny
Reasumując powód w procesie nie przedstawił żadnych wyliczeń poniesionej szkody ani dokumentów potwierdzających jej zaistnienie. Nie spełnił zatem koniecznych przesłanek opisanych w treści art. 361 KC. To uniemożliwia przyjęcie, że zasadnym było żądanie przez niego odszkodowania opisanego w pozwie i dalszym toku postępowania.
Podstawę tak opisanego wyroku stanowiły następujące ustalenia i wnioski:
- w zakresie przyznanego zadośćuczynienia - art. 445 § 1 w zw. z art. 5 KC poprzez przyznanie powodowi zadośćuczynienia w kwocie przewyższającej 250.000 zł, pomimo ustalenia, że jego stan zdrowia cechuje całkowity brak świadomości oraz brak szans na popra
Sąd pierwszej instancji zwrócił uwagę, iż zasady współżycia społecznego w rozumieniu art. 5 KC są pojęciem pozostającym w nierozłącznym związku z całokształtem okoliczności danej sprawy i w takim całościowym ujęciu wyznaczają podstawy, granice i kierunki rozstrzygnięcia w sytuacjach wyjątkowych, które przepis ten ma na względzie. Klauzula generalna zawarta w art. 5 KC w szczególności nie kształtuje praw podmiotowych ani nie zmienia praw wynikających z innych przepisów prawa. Przez odwoływanie się, zwłaszcza ogólne, do klauzul generalnych przewidzianych w omawianym przepisie, nie można podważać pośrednio mocy obowiązującej przepisów prawa. Taka praktyka mogłaby prowadzić do naruszenia zasady praworządności w demokratycznym państwie prawnym. Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy uznał, iż w przedmiotowej sprawie brak jest podstaw do zastosowania przepisu art. 5 KC, gdyż rozpatrywana materia znajduje ścisłe uregulowanie w przepisach ustawy o gospodarce nieruchomościami. Korzystanie zaś z uprawnień ustawowych nie może być generalnie uznawane za sprzeczne ze społeczno - gospodarczym przeznaczeniem tego prawa czy zasadami współżycia społecznego.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd I instancji zgodnie z art. 386 § 6 KPC ponownie przesłuchał świadka Z. S. (1) (k. 1654 - 1655) i prawidłowo ocenił te zeznania, ustalając, że Z. S. (1) cenę za sprzedane pozwanej nieruchomości otrzymał w gotówce i pieniędzy tych nie wpłacił na konto firmy PPHU (...) jak i nie spłacił żadnego z wierzycieli. Zeznania świadka są w tym względzie jednoznaczne: pieniądze zostały zapłacone przez pozwaną w gotówce; nie znalazły żadnego odzwierciedlenia w operacjach bankowych; nie zostały wpłacone przez dłużnika na rzecz żadnego z wierzycieli; nie ma dokumentu potwierdzającego, aby zostały wpłacone do kasy PPHU (...) prowadzonego przez dłużnika.
Przepis art. 17 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 ze zm.; dalej PrAut) stanowi, że twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu. Jednym z pól eksploatacji jest reemisja utworu, polegająca na rozpowszechnianiu utworu przez inny podmiot niż pierwotnie nadający, drogą przejmowania w całości i bez zmian programu organizacji radiowej lub telewizyjnej oraz równoczesnego i integralnego przekazywania tego programu do powszechnego odbioru (art. 6 ust. 1 pkt 5 w Zw. z art. 50 pkt 3 PrAut). Jeżeli w umowie nie określono wysokości wynagrodzenia autorskiego, wysokość wynagrodzenia określa się z uwzględnienie zakresu udzielonego prawa oraz korzyści wynikających z korzystania z utworu (art. 43 ust. 2 PrAut). Zgodnie z treścią art. 211 PrAut, operatorom sieci kablowych wolno emitować w sieciach kablowych utwory nadawane w programach organizacji radiowych i telewizyjnych wyłącznie na podstawie umowy zawartej z właściwą organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Przepis ten wprowadza zasadę przymusowego udziału organizacji zbiorowego zarządzania w zawieraniu umów o reemisję kablową. Jednocześnie organizacja ta nie może, bez ważnych powodów, odmówić zgody na korzystanie z utworów lub przedmiotów w granicach wykonywanego przez siebie zarządu (art. 106 ust. 2 PrAut).
Sąd Okręgowy nie dał wiary zeznaniom Prezesa pozwanej Spółki co do tego, że przyczyną trudności w realizacji inwestycji były celowe działania powoda oraz zeznaniom świadka M.S. (1), że organy administracji budowlanej m.(...) W. stawiały Spółce uciążliwe wymagania w kwestii uzyskania uzgodnień niewielkiego odcinka instalacji ciepłowniczej, gdyż w aktach sprawy brak dowodów potwierdzających zeznania świadka w tym zakresie.
Powód w wywiedzionej apelacji zaskarżył ów wyrok w części obejmującej rozstrzygnięcie zawarte w pkt II, III i IV zarzucając:
Z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że u podstaw oddalenia powództwa legły przede wszystkim motywy wystąpienia powoda na drogę sądową. Jako, że miały one charakter wyłącznie finansowy, Sąd Okręgowy uznał roszczenie powoda za niezgodne z zasadami współżycia społecznego (art. 5 KC). Z taką oceną nie można się zgodzić.
Sąd pierwszej instancji zważył także, iż w przedmiotowej sprawie nie można mówić o nadużyciu prawa przez powódkę, na który to zarzut powoływali się również pozwani, albowiem pozwana składając wniosek o dofinansowanie na realizację projektu zdawała sobie sprawę ze sprzeczności w zakresie ustawy prawo zamówień publicznych, a Wytycznymi. Pomimo tego podpisała umowę z wyraźnymi zapisami odnośnie kwalifikowalności wydatków w przypadku naruszenia przepisów ustawy. Pozwana A.K. jest podmiotem gospodarczym, prowadzącym od lat działalność. Nadto Sąd zauważył, iż nie był to jedyny i pierwszy projekt realizowany przez nią w ramach dofinansowania ze środków funduszy strukturalnych, a zatem pozwana miała doświadczenie i rozeznanie w zakresie realizacji takich projektów.|f) naruszenie art. 299 KSH poprzez niekonsekwentne przyjęcie, że jedynie do części roszczenia (4.200 zł tytułem kosztów egzekucyjnych), świadomość bezskuteczności egzekucji następuje w związku z umorzeniem postępowania i rozliczeniem egzekucji przedstawianym przez komornika wraz ze zwracanym tytułem wykonawczym (art. 816 § 1 KPC), zaś dla pozostałej części kwot dochodzonych pozwem może nastąpić wcześniej, w sytuacji gdy na przykład w niniejszej sprawie ostatnie rozliczenia w zakresie kwot uzyskanych w związku z postępowaniem egzekucyjnym dokonane zostały według stanu na dzień 15 kwietnia 2005 r. (tj. doręczenia postanowienia o umorzeniu egzekucji),
Weryfikacji w tym kontekście także uległo orzeczenie Sądu Okręgowego w przedmiocie kosztów, gdyż w ostatecznym efekcie rzeczy roszczenie powoda zostało uwzględnione jednie w około 1/3 części. Skoro zaś poniósł on koszty procesu w wysokości 9.455,67 zł (zaliczki na koszty opinii w wysokości 5.850,67 + koszty zastępstwa adwokackiego 3.600 zł), natomiast pozwany wyłożył kwotę 3.600 zł na koszty zastępstwa procesowego, to przy wzięciu pod uwagę wyniku procesu i po odliczeniu od 1/3 z kwoty 9.455,67 zł, wartości pozostałej z 2/3 od kwoty 3.600 zł, pozostała do zapłaty od pozwanego na rzecz powoda kwota 766 zł, tytułem zwrotu na podstawie art. 100 KPC kosztów postępowania (stosunkowe rozdzielenie kosztów). Jednocześnie na podstawie art. 113 ust. 1 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2010 r. Nr 90, poz. 594 ze zm.) należało ściągnąć od powoda na rzecz Skarbu Państwa należną opłatę sądową od uwzględnionej części apelacji 1.314 zł (pozwany został zwolniony od kosztów sądowych w całości k. 139) oraz koszty opinii biegłego opracowującego opinię w postępowaniu odwoławczym w kwocie 412.75 zł, ponieważ przede wszystkim w oparciu o nią nastąpiła weryfikacja na korzyść pozwanego należnej powodowi wysokość zachowku.
Także sporządzony przez stronę powodową protokół odbioru robót (k.28) jaki odbył się w dniach od 14 do 28 grudnia 2009 r. został przez przedstawiciela strony pozwanej podpisany bez zastrzeżeń do zawartych w protokole ustaleń, w tym dotyczących czasu wykonania robót (od 30 października 2008 r. do 30 listopada 2009 r.) i daty rozpoczęcia okresu gwarancji(od dnia 28 grudnia 2009 r.). Jeżeli roboty były wykonane w okresie do końca marca 2009 r. to nie znajduje uzasadniania okoliczność potwierdzenia przez stronę pozwaną, że roboty te były wykonywane aż do 30 listopada 2009 r. oraz, że roboty będą objęte gwarancja w okresie dłuższym niż to przewidywała umowa i to o ponad 7 miesięcy. Nieracjonalne byłoby w tej sytuacji również ponowne zgłaszanie robót do odbioru.
Wobec powyższego, na podstawie art. 385 KPC, Sąd Apelacyjny oddalił apelację jako bezzasadną.
- bezpodstawne i błędne przyjęcie przez Sąd I instancji, iż pozwana nie ponosi winy za nie utrzymanie 6 nowych miejsc pracy przez rok od daty otrzymania przez pozwaną pomocy, gdyż Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku (strona 7 akapit 2) stwierdza: „... p
Nie jest uzasadnione twierdzenie apelacji, iż termin przedawnienia należy liczyć dopiero od maja 2009 r. Powód o zaciekach na balkonach powziął wiadomość w maju 2004 r. Zaniechał przy tym działań mających na celu ustalenie przyczyny zacieków oraz kosztu ich usunięcia. Z roszczeniami o obniżenie ceny i odszkodowanie wystąpił dopiero w 2009 r. przy czym sformułował je w wezwaniu do zapłaty z 23 grudnia 2008 r. (k. 123-124 akt).
Na mocy postanowienia Sądu Rejonowego w W. z dnia 5 grudnia roku powód K.N. nabył w l/2 części spadek do zmarłej I.N.
Zarządzeniem z dnia 12 września 2001 roku pozew P. Z. został zwrócony z powodu nieuiszczenia wpisu sądowego.|Sąd Apelacyjny - Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie zważył, co następuje:
Pozwany nadal prowadzi wspólnie z żoną gospodarstwo rolne, jednak specjalizujące się obecnie w produkcji roślinnej. Małżonkowie mają na utrzymaniu 12-letniego syna. Gospodarstwo oraz otrzymywane na nie dotacje bezpośrednie w wysokości 10.000-13.000 zł rocznie stanowi obecnie jedyne źródło utrzymania rodziny powoda. Bez sprzedaży gospodarstwa pozwany nie jest w stanie uregulować należności wobec powoda. Tym bardziej, że w tym roku cale obsiane zboże wymarzło ze względu na ciężką zimę. Pozwany złożył w gminie wniosek o odszkodowanie i oczekuje na wypłatę.
Powyższe orzeczenie zapadło na podstawie ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego, z których najistotniejsze przedstawiają się następująco.
Niezależnie od tego, Sąd Okręgowy podkreślił fakt prowadzenia przez powoda postępowań egzekucyjnych w latach 1997 - 2000 skierowanych przeciwko dłużnikowi osobistemu (wówczas także rzeczowemu) z nieruchomości objętych sporem, w ramach których doszło do licytacji tych nieruchomości, jednakże z uwagi na brak nabywców okazały się bezskuteczne. Wierzyciel miał wówczas możliwość zaspokojenia się (choćby w części) poprzez przejęcie nieruchomości na własność w trybie art. 984 KPC Zdaniem Sądu te okoliczności nie pozostają bez znaczenia dla oceny niniejszego sporu, albowiem domaganie się po 10 następnych latach od dnia zakończenia egzekucji także odsetek nieujawnionych we wpisach hipotek stanowi nadużycie prawa podmiotowego, a fakt że powód (Zakład Ubezpieczeń Społecznych) realizuje zadania publiczne nie stawia go z góry na uprzywilejowanej pozycji i nie wyklucza możliwości oceny jego zachowania w oparciu o art. 5 KC ., zwłaszcza że z obecnym dłużnikiem rzeczowym nie jest związany żadnym stosunkiem o charakterze publicznoprawnym.
W oparciu o powyższe ustalenia faktyczne Sąd pierwszej instancji uznał powództwo za częściowo uzasadnione art. 981 i 1000 KC. Powodom przysługuje roszczenie o wyrównanie zachowku, którego podstawę obliczenia stanowią wyłącznie darowizny dokonane na rzecz powódek i pozwanych.
W oparciu o powyższe uwagi, Sąd Apelacyjny doszedł do wniosku, że podniesienie przez E.G. zarzutu przedawnienia roszczenia nie było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Jako nieuzasadnione w okolicznościach niniejszej sprawy ocenić należało zatem nieuwzględnienie przez Sąd Okręgowy tego zarzutu, na podstawie art. 5 KC.
Podobnie bez znaczenia była kwestia, na ile zmiany w zakresie sposobu wykonania biegów schodów i stropów zaproponowane przez wykonawcę wpłynęły na przyśpieszenie realizacji umowy, gdyż spór dotyczył opóźnienia wykonania robót i ustalenia przyczyn opóźnienia.
Sąd Najwyższy w motywach swego rozstrzygnięcia wskazał, iż powołana przez Sąd Apelacyjny okoliczność, że skarżąca jest przedsiębiorcą z doświadczeniem nie wyłącza sama przez się możliwości skorzystania przez skarżących z przewidzianej w art. 5 KC konstrukcji nadużycia prawa podmiotowego, zwłaszcza gdy cel łączącej strony umowy obejmującej Projekt został osiągnięty, a przeprowadzony przez skarżącą cykl szkoleń dla osób bezrobotnych oraz osób chcących rozpocząć działalność gospodarczą na własny rachunek został oceniony wysoko. Tym bardziej, że w trakcie realizacji Projektu powódka nie stwierdziła nieprawidłowości w przeprowadzonych przez skarżącą przetargach, i że dopiero po około dwóch latach jego realizacji nieprawidłowość stwierdził Prezes Urzędu Zamówień Publicznych, a w tym okresie każdorazowo po złożeniu przez skarżącą wniosku o płatność powódka przekazywała dokumenty do Urzędu Wojewódzkiego, który dokonywał ich weryfikacji i dopiero jego akceptacja tej dokumentacji powodowała uruchomienie przez niego środków, które za pośrednictwem Urzędu Marszałkowskiego były przekazywane na konto powódki, a ta przekazywała je skarżącej.
Przy tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Okręgowy uznał powództwo za niezasadne.
Ponadto przyznano pełnomocnikowi powoda wynagrodzenie z tytułu pomocy prawnej udzielonej z urzędu w postępowaniu apelacyjnym w oparciu o § 19 i 20 w zw. z § 13 ust. 1 pkt 2 i § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. Nr 163, poz. 1348; zm.: Dz.U. z 2003 r. Nr 97, poz. 887, Nr 212, poz. 2073; z 2005 r. Nr 41, poz. 392, Nr 219, poz. 1872).
W związku z powyższym w datach, w których powód wzywał pozwanego do zapłaty, dokonał zgłoszenia szkody nie przysługiwało mu jeszcze względem pozwanego roszczenie, bowiem prawomocny wyrok w sprawie sygn. I C 91/06 zapadł w dniu 17 listopada 2010 r.
Apelacja, czyniąc Sądowi pierwszej instancji zarzut naruszenia prawa procesowego, a w konsekwencji prawa materialnego, sprowadza się w zasadzie wyłącznie do zakwestionowania orzeczenia Sądu Okręgowego w zakresie w jakim nie uwzględnia ono zarzutu przedawnienia roszczeń dochodzonych w niniejszym postępowaniu. W tym też kontekście w pierwszej kolejności należy wskazać, iż najwcześniej wymagalna była część roszczenia opiewającego na kwotę 108.723,01 zł wynikającego z faktury nr (...)/07 z terminem zapłaty 15 sierpnia 2007 roku. Pozostałe faktury miały różne terminy zapłaty, począwszy od 7 maja 2008 roku aż do 12 czerwca 2009 roku. Istotnie, dwuletni termin przedawnienia roszczenia z tytułu sprzedaży dokonanej w zakresie działalności przedsiębiorstwa sprzedawcy, wskazany w art. 554 KC, upływałby dla pierwszej z faktur w dniu 16 sierpnia 2009 roku, tym samym pozew złożony przez powódkę w dniu 21 czerwca 2011 roku, byłby spóźniony, gdyby nie fakt, że bieg terminu przedawnienia przerwany został wnioskiem powódki z dnia 22 czerwca 2009 roku mającym na celu wezwanie pozwanych do próby ugodowej. Powtórzyć należy za Sądem pierwszej instancji, że zgodnie z treścią art. 124 § 1 KC przedawnienie rozpoczęło bieg na nowo po bezskutecznie zakończonym postępowaniu ugodowym w dniu 27 sierpnia 2009 roku. Tym samym pozew złożony w czerwcu 2011 roku został złożony przed upływem dwuletniego terminu właściwego dla dochodzenia tego rodzaju roszczeń. W żadnym razie roszczenie dochodzone przedmiotowym pozwem przedawnione nie było, zatem wierzyciel (powódka) mógł uzupełnić weksel in blanco. W chwili wypełnienia weksla in blanco wierzytelność wynikająca ze stosunku podstawowego nie była przedawniona. Wypełnienie weksla oznacza zaś, że zobowiązanie wekslowe uzyskało niezależny byt prawny, także w zakresie stosowania przepisów o przedawnieniu. Co do zasady roszczenia z weksla przedawniają się z upływem trzech lat, licząc od dnia płatności weksla (art. 70 ustawy Prawo wekslowe). Na mocy art. 70 Prawa wekslowego w związku z art. 103 i 104 ust. 1 z upływem trzech lat od dnia płatności przedawniają się także roszczenia wekslowe przeciwko wystawcy weksla własnego (jest to jednolity pogląd orzecznictwa, np. wyroki SN: z dnia 4 czerwca 2003 r., sygn. akt I CKN 434/01, Legalis; z dnia 19 listopada 2004 r., sygn. akt V CK 228/04, OSP rok 2005, nr 11, poz. 130; z dnia 24 maja 2005 r., sygn. akt V CK 652/04, PUG rok 2005, nr 11, str. 34 oraz wyroki sądów apelacyjnych: w Katowicach z z dnia 29 stycznia 2004 r., sygn. akt I ACA 1073/03, OSA rok 2004, nr 4, poz. 1 oraz w Warszawie z dnia 16 grudnia 2004 r., sygn.akt I ACa 535/04). Zatem wobec terminu płatności weksla określonego na dzień 20 czerwca 2011 roku i w tym zakresie przedawnienie nie nastąpiło.
Wobec tego, w okolicznościach rozpoznawanej sprawy, w pierwszej kolejności należało rozstrzygnąć, czy zostały naruszone dobra osobiste powódki w postaci dobrego imienia, godności i zdrowia psychicznego, bezprawnym działaniem pozwanych, rozumianym jako sprzecznym z normami prawnymi, a nawet z porządkiem prawnym bądź zasadami współżycia społecznego, w kontekście obiektywnych kryteriów, omówionych powyżej, czasami również, w określonych sytuacjach, determinowanych rodzajem naruszonego dobra osobistego, z uwzględnieniem konkretnej reakcji społeczeństwa bądź subiektywnych odczuć powódki.
Obszerna apelacja powódki, oparta m.in. na zarzucie błędnego przyjęcia roszczenia za przedawnione czy też nieuwzględnienia art. 5 KC przy ocenie podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu przedawnienia, zmierza do zmiany wyroku poprzez uwzględnienie powództwa.
- stwierdzenie, że oferta wykupu lokali miała obowiązywać do końca 1999 r. i że tylko do tego okresu strona pozwana była nią zobowiązana, poprzez pominięcie okoliczności zmian legislacyjnych dotyczących mieszkań zakładowych, które miały miejsce pod koniec
§ 3. Minister Sprawiedliwości określi, w drodze rozporządzenia, rodzaje urządzeń i środków technicznych umożliwiających przeprowadzenie dowodu na odległość, sposób korzystania z tego rodzaju urządzeń i środków, jak również sposób przechowywania, odtwarzania i kopiowania zapisów dokonanych podczas jego przeprowadzenia, mając na względzie konieczność właściwego zabezpieczenia utrwalonego obrazu lub dźwięku przed utratą dowodu, jego zniekształceniem lub nieuprawnionym ujawnieniem.
6. naruszenie przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 KPC, które miało istotny wpływ na wynik sprawy polegającego na braku wszechstronnego rozważenia całokształtu materiału dowodowego sprawy poprzez pominięcie w ocenie dowodów pisemnych oświadczeń W. N., K. N. (2) i W. N. dotyczących sytuacji rodzinnej,
W pozostałej części apelacja okazała się zasadna.
Władztwo przedsiębiorstwa eksploatującego urządzenia przesyłowe, odpowiada władztwu wynikającemu z prawa służebności, co pozwala uznać je za posiadacza służebności.
- naruszenie art. 233 § 1 KPC przez dowolną i jednostronną ocenę materiału dowodowego w sprawie przez brak oceny opinii biegłych z zakresu technicznego co w efekcie doprowadziło do oddalenia powództwa oraz nierozważenie, że za stan techniczny urządzeń wew|22 lipca 2013 r. powódka wniosła odpowiedź na apelacje pozwanego domagając się jej oddalenia oraz zasądzenia na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego.
Umowa darowizny w ogólności, a także będąca jej rodzajem umowa darowizny na wypadek śmierci, jest czynnością z zakresu prawa zobowiązań. Z art. 941 KC wynika zakaz zawierania umów będących czynnościami mortis causa. Omawiany zakaz nie ma zastosowania do czynności inter vivos, gdy tymczasem, wbrew swojej nazwie, darowizna na wypadek śmierci jest czynnością zawieraną inter vivos, a nie mortis causa. Choć wyróżnienie czynności prawnych mortis causa nie ma charakteru normatywnego, lecz wyłącznie doktrynalny, należy wyraźnie oddzielić tego rodzaju czynności od typowych czynności prawnych, do których jedynie zostanie dodany warunek lub termin uzależniający ich skuteczność od zdarzenia przyszłego, jakim jest śmierć człowieka. Kryterium rozróżnienia dotyczy tego, czy skutek mortis causa należy do essentialia negotii, czy do accidentalia negotii czynności prawnej. Wyłącznie o tej pierwszej grupie czynności prawnych można mówić, że są one czynnościami mortis causa. W konsekwencji ich cechą jest to, że w zasadzie nie wywołują żadnego skutku prawnego w chwili ich zawarcia, a stają się skuteczne dopiero z chwilą śmierci dokonującego je podmiotu. Z tej perspektywy jest jasne, że darowizna na wypadek śmierci nie jest czynnością prawną mortis causa. Wywiera ona bowiem skutek już w chwili jej zawarcia w tym sensie, że wiąże strony, nie może być zatem swobodnie odwołana, a jej odwołanie jest możliwe wyłącznie na podstawie przepisów o darowiźnie. Rozważana czynność prawna wywołuje zatem tylko niektóre skutki na wypadek śmierci (głównie skutki rzeczowe). Należy jeszcze dodać, że o tym, czy czynność prawna jest czynnością mortis causa, decyduje ustawodawca, tak ją kształtując, natomiast w odniesieniu do darowizny na wypadek śmierci strony tej umowy mocą swojej woli nadają jej skuteczność post mortem.
Pozwany wniósł o oddalenie apelacji.
- wieloletni okres zwłoki w dochodzeniu roszczeń i wystąpienie z powództwem dopiero na skutek podjętych wobec gminy działań nadzorczych,
Odnosząc się na koniec do zarzutu odmowy przeliczenia przez sąd okręgowy świadczenia ubezpieczonego z uwzględnieniem zagranicznych okresów zatrudnienia T. N., sąd drugiej instancji wskazuje, że brak jest możliwości czynienia jakichkolwiek ustaleń w tym zakresie z uwagi na istnienie prawomocnego wyroku sądu, który wiąże w tym zakresie nie tylko strony, ale i sąd orzekający w niniejszej sprawie. Zgodnie z art. 366 KPC, który stanowi, że wyrok prawomocny ma powagę rzeczy osądzonej tylko co do tego, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia, a ponadto tylko między tymi samymi stronami - obecnie niedopuszczalne jest w postępowaniu sądowym ponownie kontrolowanie już przesądzonych okoliczności i ponowna analiza prawna dowodów wskazywanych przez ubezpieczonego. Okoliczność, że T. N. nie aprobuje wyroku sądu i nie przyjmuje do wiadomości stanowiska prawnego będącego podstawą prawomocnego rozstrzygnięcia, nie może prowadzić do skutecznego prawnie mnożenia postępowań sądowych w tożsamej sprawie. Instytucja powagi rzeczy osądzonej jest jednym z fundamentalnych elementów ochrony prawomocnych orzeczeń sądowych mających zapobiegać takim sytuacjom.
3) zasądzenie na jej rzecz wszelkich kosztów postępowania apelacyjnego.
Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku Sąd Okręgowy oparł się na opinii biegłego J. P. w części, która odnosiła się do zmiany posadowienia budynku stwierdzając, że daje biegłemu wiarę co do istotnego wpływu tej zmiany na termin zakończenia robót, ale nie daje wiary co do ustalenia winy pozwanego.
Podnieść należy i to, że w każdym przypadku należy badać, jakie umowy (pakiety) posiadają klienci pozwanej Spółki i jaki jest w nich udział utworów audiowizualnych. Trzeba wziąć pod uwagę także zmiany zachodzące na rynku medialnym, również w zakresie oglądalności poszczególnych programów telewizyjnych, na przykład obserwowany wzrost oglądalności programów rozrywkowych, programów typu talk show itp.
Dopuszczenie de lege lata możliwości zawarcia umowy darowizny na wypadek śmierci wymaga rozważenia drugiego z zagadnień prawnych, przedstawionych Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia. Należy zatem rozważyć, czy można uznać za dopuszczalne zawarcie umowy darowizny mortis causa, której przedmioty obejmują cały albo prawie cały majątek darczyńcy.
Jeśli chodzi o samą zasadę roszczenia, sporna między stronami była przede wszystkim kwestia przedawnienia roszczeń, na gruncie przytoczonego wyżej art. 160 § 6 KPA.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
W dniu 7 stycznia 2010 roku P. S. zapłacił poleceniem przelewu na rzecz Banku kwotę 12.000 zł tytułem wykonania obowiązku wynikającego z wyroku Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy z dnia 10 stycznia 2005 roku, wydanego w sprawie o sygnaturze akt VII K 825/00. W dniu 05 lutego 2010 roku Bank


Naprawienie szkody górniczej w budowlach 2018-04-09

d) pozwani zniweczyli skuteczność odstąpienia od umowy, gdyż zaoferowali powodom niezwłoczne usunięcie wad,
Powyższy wyrok zapadł na podstawie następujących ustaleń faktycznych: [b">Sprawy rodzinne adwokat[/b">


Sprawy rodzinne adwokat



W przedmiotowej sprawie Sąd pierwszej instancji prawidłowo także przyjął, że zastosowanie miał art. 68 ust. 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami w brzmieniu obowiązującym w dacie sprzedaży prawa do przedmiotowego lokalu. Zgodnie z ówczesnym brzmieniem tego przepisu właściwy organ mógł żądać zwrotu kwoty równej udzielonej bonifikacie po jej waloryzacji, jeżeli nabywca nieruchomości przed upływem 10 lat, licząc od dnia jej nabycia, zbył lub wykorzystał nieruchomość na cele inne niż wskazane w ust. 1 pkt 1-3 i 7 ustawy, chyba że zbycia dokonał na rzecz osoby bliskiej. Istotne przy tym jest, że żądanie zwrotu bonifikaty w ówczesnym stanie prawnym nie miało charakteru obligatoryjnego.
Zwaloryzowany na dzień 4 czerwca 2009 r. łączny dochód jaki powódka mogłaby osiągnąć z tytułu odpłatnej służebności gruntowej polegającej na korzystaniu przez przedsiębiorstwo przesyłowe z pasa linii wysokiego napięcia 110 kV P.B. na nieruchomości gruntowej niezabudowanej położonej w B. przy ul. (...) i ul. (...) oznaczonej jako działki gruntu nr (...) w obrębie (...)w okresie 1999-2009 r. wynosiłby 23.895,12 zł. Natomiast nominalny dochód jaki powódka mogła osiągnąć bez uwzględnienia waloryzacji wyniósłby 20.600 złotych. łódzka kancelaria od spraw rodzinnych

- przyjęcie, że nieprawidłowości, których dopuścili się pracownicy banku, w szczególności M. P. (1), świadczą co najwyżej o niedbalstwie, a nie wiedzy tego pracownika o podstępie przygotowanym przez J. N. (1).
W uzasadnienia zażalenia skarżąca dowodziła, że przepis art. 102 KPC może być zastosowany wówczas, gdy w okolicznościach danej sprawy obciążenie strony przegrywającej kosztami procesu na rzecz przeciwnika byłoby rażąco niezgodne z zasadami słuszności (postanowienie SN z dnia 21.06.2012 r., sygn. akt II CZ 19/12). Zdaniem powódki, w przedmiotowej sprawie nie zachodzą okoliczności, których szczególny charakter przesądzałby o tym, że zwrot kosztów procesu powódce należy uznać za niesłuszny, krzywdzący, czy godzący w poczucie sprawiedliwości. Powołanie się na „trudną sytuację materialną”, zdaniem powódki, w żadnym wypadku nie uzasadnia bowiem decyzji Sądu o odstąpieniu od uregulowanie kwestii zwrotu kosztów procesu powódce jako stronie, której racje zostały przez Sąd w pełni uznane za słuszne.


Jak skutecznie przebrnąć przez rozwód z adwokatem


 


Zarzut przedawnienia z umowy ubezpieczenia 2018-04-09

Uzasadniony był również zarzut naruszenia prawa materialnego przez zastosowanie art. 5 KC mimo nierozważenia wszystkich okoliczności sprawy występujących po obu stronach oraz niewskazania jakie reguły moralne były brane pod uwagę w ramach decyzji o ograniczeniu praw podmiotowych powodów. Stwierdzenie, że obciążenie nieruchomości zamiennej hipotekami nie miało wpływu na wykonanie wyroku z dnia 27 sierpnia 2007 r. nie mogło nastąpić bez wnikliwej analizy całokształtu okoliczności sprawy, jak też w obecnym stanie nie zasługuje na akceptację.

Reasumując poczynione wyżej wywody jest uzasadniona konkluzja, że w tej sprawie za podstawę obliczenia zachowku należnego powodowi należało przyjąć wartość darowizn podlegających zaliczeniu. Oznacza to, że przedmiotem oceny Sądu Apelacyjnego było m.in. zbadanie czy Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy ustalił substrat zachowku stanowiący podstawę obliczenia zachowku, którego domagał się powód.

Sąd Okręgowy ustalił, że A. C. ma 25 lat, nie miał wyuczonego zawodu, ukończył jedną klasę szkoły zawodowej. Postanowieniem Sądu Rejonowego w Szczecinie z dnia 25 marca 2005 r. zastosowano wobec niego tymczasowe aresztowanie, w związku z postawieniem mu zarzutu usiłowania zabójstwa. Za popełnienie powyższego czynu powód został skazany prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności, której koniec przypada na marzec 2013 r. A. C. przebywał w Areszcie Śledczym w S. okresach 26 marca - 30 czerwca 2005 r. oraz 4 sierpnia 2005 r. - 15 października 2009 r. Przed 1 września 2007 r. Areszt Śledczy w S. nie prowadził ewidencji zaludnienia poszczególnych cel mieszkalnych. Monitorowanie cel rozpoczęto dopiero od dnia 1 września 2007 r. (we wszystkich jednostkach penitencjarnych w kraju). Zaludnienie w poszczególnych celach - ze względu na specyfikę pozwanej jednostki penitencjarnej - miało charakter dynamiczny. W okresie od 5 maja 2007 r. do 20 sierpnia 2007 r. A. C. przebywał na oddziale (...), w celi nr (...) o powierzchni 8,27 m2. W okresie od 20 sierpnia 2007 r. do 6 września 2007 r. - na oddziale (...), w celi nr (...), o powierzchni 9,97 m2. W okresie od 6 września 2007 r. do 20 stycznia 2008 r. - na oddziale (...) w celi nr (...), o powierzchni 8,64 m2. Przez cały powyższy okres w celi tej przebywało 3 osadzonych, za wyjątkiem 5 dni we wrześniu 2007 r., kiedy to w celi przebywało 4 osadzonych. Okna cel mieszkalnych pawilonu B wychodzące na ulicę (...) wyposażone były w przesłony okienne, tzw. blendy, zamontowane na zewnętrznej ścianie budynku dla zapobieżenia nielegalnego kontaktowania się tymczasowo aresztowanych z osobami postronnymi. Przesłony z poliwęglanu, umieszczone były w odległości 30 cm od ściany budynku, nie ograniczały dopływu światła i powietrza, a jedynie zamazywały obraz. Cele mieszkalne, w których osadzony był powód posiadały wentylację grawitacyjną. Przewody wentylacyjne poddawane były corocznym kontrolom kominiarskim. Aby przeciwdziałać przeludnieniu w Areszcie Śledczym w S. zlikwidowano świetlice i zaadaptowano je na cele mieszkalne. By zyskać dodatkową powierzchnię dla osadzonych duże pomieszczenia, w których były ambulatoria przerabiano na cele, zaś małe cele przerabiano na ambulatoria. Na każdego osadzonego w Areszcie Śledczym w S. przypadało jedno łóżko więzienne z pościelą, jeden taboret więzienny, stół więzienny - mały na dwóch osadzonych i duży na czterech osadzonych. Do cel z trzema osadzonymi wstawiano stół duży. Szafka więzienna mała przypadała na dwóch osadzonych, zaś duża na czterech. Ponadto w celi znajdowała się półka na środki higieny osobistej w kąciku sanitarnym, lustro, kosz na śmieci, miska plastikowa, szczotka, szufelka ze zmiotką, szczotka klozetowa i wieszak. Wyposażenie cel było typowo więzienne, trudne do zniszczenia, czy uszkodzenia, ze względu na solidną konstrukcję i materiały, z których wykonano meble. Podstawową przyczyną uszkodzeń sprzętów była świadoma dewastacja przez osadzonych lub wykorzystywanie sprzętu niezgodnie z jego przeznaczeniem. Na terenie aresztu były warsztaty remontowe zatrudniające osadzonych, którzy wykonywali bieżące naprawy i konserwacje sprzętu. Co najmniej dwa razy w roku wykonywane były przeglądy cel, na podstawie których był sporządzany harmonogram prac remontowych. Nie było przypadków, aby osadzony np. leżał na niesprawnym technicznie łóżku, gdyż takie łóżko trafiało od razu do naprawy. Środki czystości i higieny były wydawane osadzonym do 10 - go dnia każdego miesiąca, zgodnie z przepisami. Za dystrybucję tych środków odpowiadał funkcjonariusz oddziałowy, który rozprowadzał je według potrzeb. Osadzeni mogli też sami kupować te środki w kantynie. Na jedną osobę przypadało: pasta do zębów, krem do golenia, nożyki do golenia, proszek do prania, mydło toaletowe, rolka papieru, a także szczoteczka do zębów - raz na pół roku. Na prośbę osadzonego asortyment mógł być wydawany dodatkowo. Osadzeni otrzymywali środki czystości na utrzymanie porządku w celach, tj. worki na śmieci, płyn do naczyń, mleczko czyszczące, pastę do podłogi, środki do dezynfekcji WC. W 2008 r. przeprowadzono remont kącików sanitarnych w pawilonie B, polegający na ich całkowitej zabudowie, wymianie tzw. białego montażu, baterii, zaworów, spłuczek oraz wymianie instalacji elektrycznej wraz z osprzętem w celach. Przeprowadzano również remonty całych cel, zatrudniając do tego osadzonych pracujących w warsztacie jednostki. O istniejącym w Areszcie Śledczym w S. przeludnieniu informowano każdorazowo pisemnie Sąd Okręgowy w Szczecinie Wydział Penitencjarny. Osadzeni w Areszcie Śledczym w S. mogli czytać książki i gazety, gdyż w areszcie znajdowała się biblioteka i prenumerowano czasopisma. Cele były wyposażone w radiowęzeł, dzięki któremu osadzeni mieli możliwość słuchania audycji radiowych oraz nagrywanych przez dział penitencjarny. Na prośbę osadzonego dyrektor wyrażał zgodę na posiadanie prywatnego odbiornika TV, jednego na celę. Powód miał w celi odbiornik TV. Okna w celach Aresztu Śledczego w S. mogły być otwierane. A. C. razem ze współosadzonymi palił papierosy w celach. Powód w okresie osadzenia go w Areszcie Śledczym w S. był otyły; przy wzroście około 172 cm ważył około 130 kg.

Sąd przyjął, że powodowi należy się odszkodowanie za mienie pozostawione na przedmiotowej działce ogrodowej z tytułu nasadzeń w kwocie 46.159 zł i z tytułu budynków i urządzeń w kwocie 30.800,12 zł, łącznie w kwocie 76.959,12 zł, którą pomniejszył o kwotę 56.069 zł otrzymaną przez powoda i w rezultacie zasądził kwotę 20.890 zł. Odsetki zasądził zgodnie z żądaniem, gdyż dotyczyły okresu po doręczeniu pozwu.

- błędne przyjęcie, że zawarcie powierniczej umowy z 22 października 2010 r. nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu, gdy w samej treści umowy wskazano, ze strony zawierają umowę powierniczą w wykonaniu umowy z 3 listopada 2009 r., co prowadzi do wnios https://farm2.staticflickr.com/1674/26171092940_1fdb14ac1f_k.jpg

2. prawa materialnego, a to art. 353 KC w związku z treścią przedmiotowej gwarancji, poprzez uznanie możliwości żądania przez powoda zapłaty 226.670,44 zł, podczas gdy z treści wynika, że 70% kwoty gwarancji zabezpiecza roszczenie powodowej spółki z nienależytego i terminowego wykonania kontraktu, zaś 30% kwoty z tytułu gwarancji zabezpieczenia wad i usterek powstałych w okresie gwarancji, przy czym skoro zostały przedstawione dokumenty świadczące o wykonanie i przyjęcie kontraktu, to też możliwość dochodzenia przez stronę powodową pretensji może dotyczyć kwoty 67.701,13 zł tytułem gwarancji właściwego usunięcia wad i usterek powstałych w okresie gwarancji. Z kolei w przypadku rzeczywistego nienależytego wykonania kontraktu udzielenie gwarancji skutkuje jedynie udzieleniem zabezpieczenia do kwoty 157.969,31 zł, nie obejmując jednoczesnego skorzystania z gwarancji za wady i usterki powstałe po obiorze robót,

Omawiana regulacja prawna ma jednak charakter dyspozytywny, co oznacza, że dopuszczalne jest - w oparciu o treść art. 473 § 1 KC - rozszerzenie odpowiedzialności dłużnika. Jeżeli umowa zastrzegałaby kary umowne w każdym przypadku niewykonania zobowiązania, bez znaczenia dla obowiązku zapłaty kary umownej byłyby przyczyny, które spowodowały niedotrzymanie terminu wykonania zobowiązania. Jednakże odpowiedzialność dłużnika bez względu na przyczynę niewykonania zobowiązania powinna być w umowie wyraźnie określona. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6.10.2010 r. II CSK 180/10, (...) - wydany na tle zbliżonego do niniejszej sprawy stanu faktycznego, gdzie zastrzeżono karę umowną, za opóźnienie w wykonaniu robót). Przyjmuje się przy tym, że skuteczne rozszerzenie zakresu odpowiedzialności dłużnika wymaga oznaczenie w umowie okoliczności zaostrzających odpowiedzialność przez wskazanie szerszego lub węższego, zamkniętego kręgu tych okoliczności, a wola stron w tym przedmiocie musi wynikać z umowy w sposób niewątpliwy (por. A. Rzetecka-Gil Komentarz do art. 473 KC).

Powód D.B. domagał się zasądzenie na swoją rzecz od pozwanego Skarbu Państwa - Wojewody (...) kwoty 100.000 zł zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu. Ponadto żądał zasądzenia kwoty 2.000 zł, tytułem miesięcznej renty, płatnej od dnia 1 sierpnia 2010 roku i ustalenia odpowiedzialności pozwanego za szkody przyszłe a pozostające w związku przyczynowym z przedmiotem sprawy. W uzasadnieniu swojego żądania powód podał, że w 1994 r. był hospitalizowany w (...) Klinice (...) Akademii Medycznej - Szpital (...) w związku ze stwierdzoną i leczoną w tam białaczką. Po zakończeniu hospitalizacji nadal pozostawał pod opieką (...) Kliniki, gdzie wykonywał badania kontrolne. Podczas leczenia poddany był między innymi transfuzji krwi. W czasie badania kontrolnego w 1998 r. stwierdzono u niego obecność przeciwciał HCV, świadczących o obecności wirusa żółtaczki typu „C”. Od 1998 r. w związku ze stwierdzonym zakażeniem leczył się początkowo w Szpitalu (...) w B., a później w (...) Szpitalu (...) Uniwersytetu Medycznego w K. Szkodą, której zadośćuczynienia powód się domaga, jest trwały rozstrój zdrowia spowodowany zakażeniem wirusem żółtaczki „C”. Powód łączy leczenie w (...) Klinice z zakażeniem, gdyż ani wcześniej, ani później w okresie do 1998 r. (data wykrycia zakażenia) nie leczył się w innej placówce. Przewlekłe zapalenie wątroby niesie ryzyko powstania marskości wątroby, czy też raka tego organu.

2. zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny w pisemnych motywach zaskarżonego wyroku wskazał i ocenił przyczyny niezabudowania przez pozwaną gruntu stanowiącego przedmiot użytkowania wieczystego (str. 8 uzasadnienia). Zarzut naruszenia art. 227 w związku z art. 382 KPC nie znajduje zatem żadnego usprawiedliwienia.

Stawki wynagrodzeń określone w zatwierdzonych tabelach mają zasadnicze znaczenie zarówno dla przyszłych, jak i aktualnych umów, dotyczących obrotu prawami autorskimi. Stawki objęte taką tabelą mają charakter bezwzględnie obowiązujący w tym sensie, że konkretne umowy nie mogą przewidywać stawek niższych. Organizacja zbiorowego zarządzania w umowach z podmiotami korzystającymi z praw autorskich nie może zatem skutecznie przyjąć niższej stawki aniżeli ta, która została wskazana w tabeli. Strony takiej umowy mogą zatem swobodnie uzgodnić wyłącznie wyższe stawki od stawek określonych w zatwierdzonej tabeli. Zatem zatwierdzenie w trybie publicznoprawnym tabel wynagrodzeń wywołuje w pewnym zakresie skutki podobne do przepisów powszechnie obowiązujących. Zawierane na podstawie tabel wynagrodzenia umowne są z reguły mnożnikiem stawek wynagrodzeń z tych tabel wynikających (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 24 stycznia 2006 roku - SK 40/04).

Wskazać należy, że zastosowanie przy rozstrzyganiu danej sprawy art. 5 KC przewidziane jest niejako jako wyjątkowy, specyficzny środek obrony przewidziany dla strony pozwanej, która mogłaby się ewentualnie powoływać na nadużycie prawa przez stronę powodową, a nie odwrotnie.

Agencja przeprowadziła kontrolę stanu zatrudniania na podstawie deklaracji ZUS i umów o pracę i uznała, że Spółka nie spełniła warunków umowy w zakresie stanu zatrudnienia. Agencja powiadomiła Spółkę o wynikach kontroli, a następnie wezwała Spółkę - wobec niespełnienia przez nią warunku określonego w § 6 ust. 1 lit. o umowy - do zwrotu części udzielonej pomocy, tj. kwoty 91.943,50 zł - stanowiącej różnicę pomiędzy kwotą wypłaconą a iloczynem maksymalnej kwoty przypadającej na jedno utworzone miejsce pracy (35.000 zł) i liczby miejsc pracy utrzymanych w okresie roku od dnia dokonania ostatniej płatności wraz z należnymi odsetkami (tj. 3 miejsc), powiększonej o odsetki liczone jak dla zaległości podatkowych. Spółka nie zapłaciła żądanej kwoty - zatem Agencja wypełniła weksel gwarancyjny na kwotę 149.502,49 zł, a następnie wezwała pozwaną do wykupu weksla.

Apelacja ubezpieczonego okazała się bezzasadna albowiem nie sposób podzielić poglądu, że Sąd Okręgowy orzekając w sprawie naruszył przepisy prawa procesowego, a i brak było podstaw do przyjęcia, że zostały naruszone normy prawa materialnego. Apelacja E. G. sprowadza się praktycznie do samej polemiki ze stanowiskiem zajętym przez Sąd I instancji, nie wskazuje na nowe okoliczności, czy też argumenty, abstrahując przy tym od podstaw prawnych rozstrzygnięcia. Sąd Apelacyjny w całym zakresie popiera ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy, jak również potwierdza zasadność wniosków prawnych, nie widząc jednocześnie konieczności ich powielania w całości. - www

Nie może być też uznany za zasadny, stwierdził Sąd Apelacyjny, zarzut naruszenia art. 76 ust. 4 KWU, gdyż emisja obligacji serii A nie miała na celu sfinansowania czy refinansowania kosztów budowy na nieruchomości stanowiącej działkę nr 119, lecz sfinansowanie zakupu oraz refinansowanie zapłaconej ceny nabycia prawa użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej położonej we W. Poza tym wymieniony przepis dotyczy jedynie środków pozyskanych w drodze kredytu.

W dniu 08.10.2007 r. M. P. udzieliła P. P. pełnomocnictwa w formie aktu notarialnego sporządzonego przed notariuszem B. S., w którym upoważniła go do zawarcia ze spółdzielnią mieszkaniową (...) umowy o przeniesienie w trybie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych prawa własności lokalu mieszkalnego nr(...) położonego przy ul. (...), do którego przysługiwało spadkodawczyni spółdzielcze prawo do lokalu.

Skuteczna obrona przed zarzutem przedawnienia roszczenia, musi wynikać ze szczególnych okoliczności konkretnej sprawy, kiedy po dokonaniu oceny powództwa zgodnie z zasadą słuszności, elementarnego poczucia sprawiedliwości i wyważeniu czy zgłoszonemu przez powoda żądaniu - w kontekście przytoczonych przez niego okoliczności faktycznych, których zaistnienie spowodowało konieczność dochodzenia jego praw przed sądem dać należy pierwszeństwo przed zasadą pewności obrotu prawnego i zapewnienia stabilności sytuacji prawnej podmiotów, które z uwagi na upływ czasu mogą liczyć na to, że nie będą ponosiły już odpowiedzialności cywilnoprawnej za zdarzenia, które od chwili obecnej dzieli znaczny już okres czasu.

Za przesądzone należy w świetle tego orzeczenia Sądu Najwyższego uznać także kwestie braku obowiązku zastrzeżenia w umowie sprzedaży możliwości żądania zwrotu bonifikaty udzielonej na podstawie art. 68 ust. 1 GospNierU, który miałby warunkować uprawnienie właściwego organu do domagania się zwrotu zwaloryzowanej bonifikaty w przypadku zaistnienia przesłanek ustawowych warunkujących zwrot. Jak stwierdził Sąd Najwyższy -zastrzeżenie w umowie zbycia lokalu obowiązku zwrotu bonifikaty nie jest potrzebne dla bytu tego roszczenia, a gdyby nastąpiło - stanowi w istocie powtórzenie formuły ustawowej. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 24 stycznia 2013 r. wskazał także na prawidłową wykładnię art. 68 ust 1 i 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami oraz fakt, że na byt powstałego już wobec pozwanego z datą wtórnej sprzedaży lokalu nabytego z bonifikatą roszczenia o zwrot kwoty równe udzielonej bonifikacie po jej waloryzacji, nie mogło mieć wpływu wejście w życie w dniu 22 października 2007 r. art. 68 ust. 2 a pkt 5 GospNierU wyłączającego stosowanie art. 68 ust. 2 GospNierU w przypadku sprzedaży lokalu mieszkalnego przed upływem określonego terminu, gdy środki uzyskane z jego sprzedaży przeznaczone zostaną w ciągu 12 miesięcy na nabycie innego lokalu mieszkalnego, albo nieruchomości przeznaczonej lub wykorzystywanej na cele mieszkaniowe. Sąd ten wyjaśnił, że jeżeli roszczenie już powstało na podstawie wcześniej obowiązującego stanu prawnego to ponowne badanie zaistnienia jego przesłanek przy uwzględnieniu negatywnej przesłanki, którą wprowadził art. 68 ust. 2a pkt 5 GospNierU oznaczałoby wsteczne stosowanie tego przepisu. Sąd Najwyższy stwierdził też, że przełamanie zasady nieretroakcji (art. 3 KC) jest wprawdzie w wyjątkowych sytuacjach dopuszczalne, ale ustawa którą dodano art. 68 ust. 2 a pkt 5 GospNierU nie daje żadnych podstaw do przypisania temu przepisowi mocy wstecznej. W tej sytuacji zarzuty zawarte w apelacji powodowej Gminy, a odnoszące się do błędnej wykładni art. 68 ust 1 i 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami i wadliwego stosowania tego przepisu w obecnym brzmieniu oraz zastosowania art. 3 KC przez Sąd Okręgowy przy wydaniu wyroku z dnia 29 lipca 2011 roku także należało uznać za zasadne. Za zbędne przy tym Sąd Odwoławczy obecnym składzie uznał przywoływanie w całości wskazanej już argumentacji Sądu Najwyższego, bowiem sprowadzałoby się to do jej powielenia.

Podniesione w uzasadnieniu zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku argumenty mające uzasadniać brak podstaw do stosowania w sprawie art 5 KC, nie są trafne. Niezasadne jest odwołanie się przez Sąd Apelacyjny, w ślad za zarzutem apelacyjnym, do wyrażonej w Konstytucji (art. 32 ust. 1) zasady równości. Jej naruszenie mogłoby wchodzić w rachubę, jeżeli w sprawie byłoby podnoszone, że gdyby doszło do odwrócenia ról procesowych stron, ich pozycja, z punktu widzenia wyniku sprawy. byłaby różna. Należy pamiętać, że art. 64 Konstytucji chroni zarówno własność, jak inne prawa majątkowe. W ustępie trzecim tego artykułu zostało jednak unormowane ograniczenie tego prawa w drodze ustawy. Między innymi jest nim unormowanie zawarte w art 5 KC, przy czym nie narusza ono istoty prawa własności.

Orzekając o kosztach procesu w obu instancjach, Sąd Apelacyjny uznał, że w rozpoznawanej sprawie zachodzą szczególne okoliczności uzasadniające zastosowanie przepisu art. 102 KPC Zaniechanie przez wierzyciela podejmowania przez ponad 2 lata od wyrażenia zgody na sprzedaż nieruchomości jakichkolwiek czynności zmierzających do kontynuowania egzekucji, mogło stworzyć u powoda przekonanie o zasadności swojego stanowiska. Nie bez znaczenia był także fakt, że ostatecznie powództwo okazało się uzasadnione w części, a zakres zasadności żądania zależał w pewnej mierze od oceny Sądu.

Odnosząc się do zarzutu błędnej wykładni art. 5 KC, Sąd Najwyższy stwierdził, iż nie można odmówić racji argumentom skarżącego, że interpretacja tego przepisu przyjęta przez Sąd Apelacyjny wykluczałaby jego stosowanie w stosunkach między przedsiębiorcami. Sąd Najwyższy podkreślił, iż w literaturze i orzecznictwie nie przyjmuje się jednak tak restryktywnego poglądu i zwrócił uwagę na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 października 2000 r. (SK 5/99, OTK 2000/7/254) oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 27 czerwca 2001 r. (II CKN 604/00, OSNC 2002/3/32) i z dnia 17 lipca 2009 r. (IV CSK 163/09), w których wyjaśniono, że zarzut nadużycia prawa podniesiony w odpowiedzi na zarzut przedawnienia roszczenia może być skuteczny także w obrocie profesjonalnym. Art. 5 KC odnosi się bowiem do wszystkich podmiotów, ponieważ każdy, a nie tylko nieprofesjonalny uczestnik obrotu prawnego, może dopuścić się nadużycia prawa lub bronić się przed jego nadużyciem. Sąd Najwyższy przypomniał, iż Trybunał Konstytucyjny ocenił, że art. 5 KC nie narusza zasady sprawiedliwości społecznej zagwarantowanej w art. 2 Konstytucji, zasad wolności działalności gospodarczej i własności prywatnej chronionych art. 20 Konstytucji, zasady równości wobec prawa i równego traktowania przez władze publiczne, wynikającej z art. 32 Konstytucji, prawa do sprawiedliwego rozpoznania sprawy przez sąd, zagwarantowanego w art. 45 Konstytucji, ochrony prawnej własności i innych praw majątkowych. W rezultacie przesłanki, którymi kierował się Sąd II instancji nie były prawidłowe.

Brak jest podstaw do kwestionowania zasady odpowiedzialności strony pozwanej za dług rzeczowy zabezpieczony przedmiotową hipoteką. Zgodnie z art. 65 ust. 1 ustawy o księgach wieczystych i hipotece (Dz.U. z 2001 r. Nr 124, poz. 1361 ze zm.) wierzyciel hipoteczny jest uprawniony do zaspokojenia się z obciążonej nieruchomości bez względu na to, kto stał się jej właścicielem po obciążeniu hipoteką. Zmiana właściciela nieruchomości obciążonej w wyniku czynności prawnej pozostaje bez wpływu na dalsze istnienie hipoteki, każdy bowiem kolejny właściciel staje się z mocy prawa dłużnikiem hipotecznym. Strona pozwana na podstawie zawartej z (...) S.A. w dniu 22 października 2008 r. umowy ustanowienia odrębnej własności lokalu i umowy sprzedaży lokalu niemieszkalnego w budynku przy ul. (...) w K. nabyła wymienione nieruchomości w stanie obciążonym spornymi hipotekami w odpowiednim stosunku, stając się dłużnikiem hipotecznym powoda. Stosownie do art. 17 KsięgWieczHipU, przez ujawnienie w księdze wieczystej roszczenie uzyskało skuteczność względem praw nabytych przez czynność prawną po jego ujawnieniu, co sprawia, że ten, kto nabywa własność, czyni to z ograniczeniem wynikającym z treści wpisanego roszczenia, które jest skuteczne względem niego. (por. wyrok SN z 13 lipca 2005 r., I CK 28/05, M. Praw. 2007, Nr 3, s. 154). W toku niniejszego sporu strona pozwana nie wykazała, że wierzytelność zabezpieczona hipotekami nie istnieje, nie podważyła także skuteczności wpisu hipoteki do księgi wieczystej, a w takiej sytuacji rozstrzygające znaczenie ma treść księgi (art. 5 KsięgWieczHipU).

Zarzut ten jest uzasadniony.

- 21 lutego 2011 r. - 18.500 zł,

Sąd Apelacyjny w K. wyrokiem z dnia 8 czerwca 2011 r. oddalił apelację pozwanych Waldemara K. i Agnieszki W. od wyroku Sądu Okręgowego w K. z dnia 11 stycznia 2011 r. zasądzającego solidarnie od pozwanych na rzecz powodowej G. S.A. w K. kwotę 1365557,67 zł tytułem zwrotu części przekazanej dotacji na szkolenie osób bezrobotnych oraz chcących założyć własną działalność gospodarczą. U podłoża tego rozstrzygnięcia legło ustalenie, że dotacja, pochodząca ze środków unijnych - z Funduszu Spójności, została przekazana pozwanej Agnieszce W. przez powódkę na podstawie umowy z dnia 3 sierpnia 2005 r. o dofinansowanie Projektu „Z.”, jako wynagrodzenie przeznaczone dla osób trzecich prowadzących szkolenia. Zgodnie z umową rozliczeniu w ramach Projektu podlegały tylko wydatki kwalifikowane. W przypadku, gdy beneficjent (pozwana) był zobowiązany do stosowania przepisów ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (Dz.U. z 2004 r. Nr 19, poz. 177 ze zm.), wydatki mogły być uznane za kwalifikowane wyłącznie w przypadku, jeżeli zostały poniesione zgodnie z tymi przepisami. W przeciwnym przypadku nie podlegały rozliczeniu w ramach otrzymanej dotacji i były pokrywane przez beneficjenta ze środków własnych. Pozwana przy realizacji objętego umową Projektu naruszyła przepisy tej ustawy, co w ocenie Sądu Apelacyjnego uzasadniało uwzględnienie żądania pozwu, a tym samym oddalenie apelacji pozwanych.

W dniu 13 października 2004 roku uległa zmianie firma przejmującej na (...) S.A. w P., co zostało ujawnione w KRS w dniu 13 października 2004 r. W związku z obowiązkiem wydzielenia operatora systemu dystrybucji energii wynikającego z przepisów ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. Prawo Energetyczne (...) S.A. w P. zawiązała spółkę (...) Sp. z o.o. w P. Z uwagi na konieczność wyposażenia nowej spółki w odpowiedni majątek (...) S.A. wniosła do jej majątku aportem swój oddział prowadzący działalność w zakresie dystrybucji energii elektrycznej stanowiący organizacyjnie i finansowo wyodrębniony zespół składników materialnych i niematerialnych związanych z dystrybucją energii elektrycznej w rozumieniu art. 55 KC. W skład tego zespołu wchodziły między innymi transformatory.

Metoda wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych za lata 1987 i pierwszej połowy 2011 r. zastosowana przez biegłego S. E. i przyjęta przez Sąd Okręgowy nie oddaje w ocenie Sądu Apelacyjnego faktycznej wartości darowizn w latach 1986 - 1989. Powyższa metoda nie uwzględnia zmian ustrojowych, a co za tym idzie zmian o głębokim charakterze ekonomicznym, związanych z wolnym rynkiem i uwolnieniem cen tak towarów, jak i usług konsumpcyjnych. Nie daje zatem prawdziwego obrazu siły nabywczej złotówki w latach 1986 - 1989 i obecnie.

Poza tym, mając na względzie układ osobistych i majątkowych relacji stron, przy dochowaniu należytej staranności i dbałości o swoje interesy powódka mogła z łatwością dowiedzieć się o ustanowieniu rzeczonej hipoteki i dokonanych wpisach. Tymczasem swoje działania w przedmiocie uzyskania ochrony prawnej podjęła zdecydowanie za późno, co musiało obecnie skutkować oddaleniem niniejszego powództwa.

W reakcji na podniesione przez pozwanego zarzuty, powód pismem z dnia 28.09.2012 r. podtrzymał w całości wszystkie wnioski i argumenty zawarte w pozwie. Dodał przy tym, że należy podkreślić fakt, iż pozwany przyznał, że stosował załączony do pozwu wzorzec, zatem dał powód do wytoczenia powództwa. Nadto wniósł o oddalenie wniosku pozwanego o połączenie spraw.

W świetle powyższych uwag trzeba stwierdzić, że powódka miała możliwość wystąpienia z roszczeniem o zachowek przed upływem terminu przedawnienia. Niezakończenie się toczącej się równolegle sprawy o stwierdzenie nabycia spadku (na podstawie ustawy) nie stało temu na przeszkodzie, bowiem nie było konieczne dysponowanie przez A.K. prawomocnym postanowieniem kończącym postępowanie spadkowe. Działania E.G., takie jak niestawienie się rozprawie skutkujące jej odroczeniem, niezłożenie aktu małżeństwa, a następnie wniesienie bezzasadnej apelacji łącznie z bezzasadnym wnioskiem o zwolnienie od opłaty, należy uznać za pozostające bez znaczenia dla zachowania terminu wynikającego z art. 1007 § 1 KC (w brzmieniu obowiązującym przed dniem 23 października 2011 r., tj. datą wejścia w życie ustawy z dnia 18 marca 2011 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw). A.K. mogła, nie oczekując na zakończenie postępowania w przedmiocie stwierdzenia nabycia spadku, bez przeszkód wnieść powództwo o zachowek. Nie należy przy tym tracić z pola widzenia okoliczności, że zarówno w sprawie niniejszej, jak i w sprawie o sygnaturze akt (...) była ona reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, który winien był, jak słusznie wskazała skarżąca, poinformować mocodawczynię o konieczności wcześniejszego wniesienia powództwa o zachowek. W związku z tym, w ocenie Sądu Apelacyjnego, mylnym jest stanowisko Sądu Okręgowego, iż E.G. poprzez swoje działania, które przyczyniły się do przedłużenia postępowania w przedmiocie stwierdzenia nabycia spadku po W.S., doprowadziła do przedawnienia roszczenia powódki.

W późniejszym czasie M. N. wpłacała pieniądze, wskazując jedynie kwotę, bez faktury, która była regulowana. Wyjątek stanowiły faktury za wynajem budki, bowiem przelewy były dokonywane wówczas na inne konto i widniała na nich adnotacja, że dotyczą wynajmu.

Przy zastosowaniu trzeciego z kryteriów (tj. porównania wartości kary umownej z wartością szkody powódki) kara umowna w kwocie 489.367,91 zł odpowiada 140% wartość hipotetycznej szkody ustalonej przez Sąd Apelacyjny na kwotę 348.717,72 zł (489.367,91 zł: 348.717,72 zł).

Sąd Okręgowy przyjął za własne ustalenia Sądu Rejonowego i zasadniczo podzielił także jego ocenę prawną ustalonego stanu faktycznego. Odmiennie przyjął, że nie był skuteczny zarzut przerwania biegu zasiedzenia nieruchomości, gdyż uczestnik postępowania nie wykazał, aby przed upływem terminu zasiedzenia wystąpił z akcją skierowaną przeciwko posiadaczowi zmierzającą do wyzbycia go z posiadania. Dokonując w tym zakresie odmiennych ustaleń, Sąd pierwszej instancji oparł się na dowodach, które nie zostały dopuszczone i przeprowadzone. Uczestnik postępowania wniósł jedynie o zwrócenie się do Sądu Okręgowego w W. o nadesłanie akt i o przeprowadzenie dowodu z tych akt, nie wskazując konkretnych kart, z których dowód na okoliczność przerwania biegu terminu zasiedzenia miałby zostać przeprowadzony, zobowiązując się do ich wskazania po załączeniu tych akt do akt sprawy, czego jednak do końca postępowania przed Sądem pierwszej instancji nie uczynił. Nie wykazanie przerwy biegu terminu zasiedzenia spowodowało, że wniosek należało uwzględnić i stwierdzić, iż wnioskodawczyni nabyła przez zasiedzenie z dniem 27 maja 2005 r. własność nieruchomości objętej wnioskiem.

Biegły psychiatra stwierdził natomiast, iż u powódki występują utrwalone zaburzenia nerwicowe i adaptacyjne, będące skutkiem urazu, mają one charakter trwały i przewlekły. Stwierdzony zespół pourazowy może powodować okresowe bóle głowy, przy czym powódka, w ocenie biegłego, nadużywa zarówno silnych leków przeciwbólowych jak i nasennych, podjęcie systematycznego leczenia w PZP i psychoterapii, która jest prowadzona w (...) w P. i w C. nie wymaga dodatkowych opłat, a mogłaby przynieść poprawę funkcjonowania. Stosowanie prywatnych masaży w bólach głowy u powódki może pełnić wyłącznie role terapeutyczną - efekt „placebo”. W opinii z dnia 4 marca 2008 roku biegła psychiatra stwierdziła, iż u powódki występuje chwiejność afektywna oraz zaburzenia depresyjno - lękowe, które są następstwem wypadku z dnia 25 lipca 1997 roku, zaburzenia mają charakter przewlekły i trwały, uniemożliwiają jej pracę w charakterze pielęgniarki środowiskowej, natomiast nie uniemożliwiają jej funkcjonowania w życiu prywatnym. Ustalone schorzenia mogą powodować bóle głowy, mogą być leczone w ramach świadczeń z ubezpieczenia. Uszczerbek na zdrowiu z powodu encefalopatii pourazowej biegła określiła na 30%. W opinii uzupełniającej z dnia 1 września 2009 roku biegła psychiatra podtrzymała wnioski z poprzedniej opinii, wskazała ponadto, iż zmiany występujące u powódki doprowadziły do degradacji społecznej, obniżenia jakości życia i poczucia szczęścia, bezpieczeństwa i spełnienia życiowego.

Głęboka niepełnosprawność syna i całkowita jego zależność od matki spowodowała, iż powódka całe swoje życie podporządkowała jego potrzebom i właściwie utraciła kontakt z normalnym światem. Urodzenie ciężko chorego dziecka i konieczność sprawowania nad nim nieustającej opieki uniemożliwiło powódce powrót do pracy zawodowej, a tym samym związany z tym rozwój osobisty i zawodowy. Opieka na synem pochłania powódce zdecydowaną większość czasu i jest wyczerpująca emocjonalnie w związku z czym krąg znajomych powódki z czasów sprzed urodzenia dziecka uległ znacznemu ograniczeniu, a ponadto powódce także nie starcza już energii na utrzymywanie kontaktów towarzyskich z tymi, którzy jeszcze pozostali przy niej. Problemy spowodowane urodzeniem się ciężko chorego dziecka przełożyły się też na życie osobiste powódki, gdyż rozpadł się jej związek z ojcem dziecka. Wprawdzie nie można stwierdzić, iż gdyby nie choroba syna powódki to jej związek z tym mężczyzną satysfakcjonujący i trwały, nie mniej jednak na pewno trudna sytuacja w jakiej ta nieformalna rodzina znalazła się nie sprzyjała normalnemu rozwojowi stosunków pomiędzy partnerami. Zostali oni poddani ciężkiej próbie, której nie udało im się sprostać co jednak nie oznacza, że gdyby nie znaleźli się w sytuacji przymusowej to ich związek także uległby rozpadowi wręcz odwrotnie, jak uczy doświadczenie życiowe, szanse na jego utrzymanie byłyby większe.

Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego zacząć należy od tego, że powód wywodził swoje roszczenie z faktu przejęcia jeziora bez odszkodowania. Ustawa z dnia 30 maja 1962 r. Prawo wodne w odniesieniu do wód i gruntów, które nadal stanowiły własność prywatną, a zostały zaliczone w świetle jej przepisów do mienia stanowiącego własność Państwa, miała charakter nacjonalizacyjny (por. uchwała składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 8 listopada 1971 r. - OSNCP rok 1972, nr 3, poz. 43). Przejęcie własności jeziora napodstawie art. 2 i 8 ustawy następowało przy tym bez odszkodowania. Skoro więczdarzeniem wyrządzającym szkodę - w świetle stanowiska powoda - były przepisytej ustawy - to przyjąć należy, iż w dacie wydania wyroku Sądu Powiatowego (...) stwierdzającego przejście gruntów na własność Państwa doszło do wyrządzenia szkody powodowi (poprzednikowi prawnemu powoda). Okoliczność ta jest zaś istotna z punktu widzenia podniesionego zarzutu przedawnienia przez pozwanego w piśmie procesowym z dnia 15 grudnia 2010 r. oraz Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa w piśmie procesowym z dnia 2 lutego 2011 r. Nie powinno przy tym ulegać wątpliwości, że zarzut ten odnosił się do zgłoszonego roszczenia odszkodowawczego, bez względu na to jaką podstawę prawną eksponował powód: czy był to art. 18 ust. 2 ustawy (jak w piśmie z dnia 29 października 2010 r., czy też art. 2 i 8 ustawy (jak w piśmie z dnia 14 marca 2011 r. Niezależnie bowiem od zmodyfikowanej argumentacji powoda w zakresie określenia zdarzenia będącego źródłem szkody, nie ulega wątpliwości, że zastosowanie przepisów ustawy przez Sąd Powiatowy w W. mogło być zdarzeniem wywołującym szkodę, co tym samym oznacza, że roszczenie powoda uległo przedawnieniu stosownie do treści art. 442 KC (art. 2 ustawy z dnia 16 lutego2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny, Dz.U. Nr 80, poz. 538). O tym, że grunt pod jeziorem został wywłaszczony powód niewątpliwie wiedział jeszcze za życia swojej matki, na co wskazuje treść pozwu, w którym pisze, iż wytaczając pozew spełnia wolę swojej matki, która zawsze chciała, aby był właścicielem tego jeziora. W pozwie wyjaśnia także, że przez wiele lat trudno mu było dochodzić swoich praw, gdyż jako żołnierz zawodowy nie mógł być właścicielem takiej nieruchomości.

Sąd Okręgowy ustalając, że w czasie porodu dziecka powodów doszło do zaniedbań personelu medycznego i biorąc pod uwagę, że rodzącemu się dziecku przysługuje pełna prawnokarna ochrona winien rozważyć, czy nie wystąpiły znamiona przestępstwa nie tylko z art. 155 KK, ale również 160 § 1 i 3 KK, czy art. 162 § 1 KK.

3) naruszenie prawa procesowego polegającego na nierozważeniu w toku postępowania wszystkich wniosków dowodowych poprzez błędne stwierdzenie, iż skutecznie został podniesiony zarzut przedawnienia.

W apelacji od powyższego wyroku powód zarzucił:

Sąd dał wiarę zeznaniom świadka D. J. przesłuchanej na rozprawie w dniu 1 października 2013 r. Z zeznań tych jednoznacznie wynika, że to osoby obce zaalarmowały (...)o tym, że spadkodawca z uwagi na stan zdrowia wymaga opieki. Na podstawie tych zeznań Sąd ustalił, że od roku 2001 to świadek opiekowała się spadkodawcą, a z czasem opiekę tę zaczął sprawować pozwany, który zamieszkał ze spadkodawcą. Opieka polegała na utrzymaniu czystości w mieszkaniu i higieny osoby spadkodawcy, robieniu zakupów, zapewnianiu opieki lekarskiej i zwykłego ludzkiego towarzystwa spadkodawcy, który z czasem przestał wychodzić z domu z uwagi na pogarszający się stan zdrowia. Na podstawie tych zeznań Sąd ustalił także, że spadkodawca sporządził testament na rzecz pozwanego w podziękowaniu za dotychczasową opiekę i w celu sprawowania nad nim opieki przez pozwanego i jego matkę do końca życia spadkodawcy. Na podstawie tych zeznań Sąd ustalił także, że to świadek wraz z pozwanym ponosili koszty utrzymania spadkodawcy w Domu Opieki (...) w G. i że ani córka ani wnuk spadkodawcy nie interesowali się jego osobą.

Z mocy art. 100 Kodeksu postępowania cywilnego (KPC) koszty procesu między stronami rozliczono proporcjonalnie do stosunku, w jakim ich żądania zostały uwzględnione (98 % do 2 %). Koszty te obejmowały:

Zasadnie Sąd pierwszej instancji oddalił wniosek o przesłuchanie w charakterze świadka L. P. na okoliczność przyczyn zatrzymania koparki (vide: k. 481 akt). Okoliczności dotyczące zatrzymania pracy koparki zostały wyjaśnione zeznaniami osób, które w dniu 24 listopada 2008 r. spuściły się na linach na wyrobisko. Z kolei jak chodzi o zarzuty przytoczone w apelacji nieprzeprowadzenia przez Sąd pierwszej instancji dowodu z opinii biegłego z zakresu ekonomii i niezwrócenia się przez Sąd do Okręgowego Urzędu Górniczego w P. wskazać należy, że pozwana w toku procesu przed Sądem pierwszej instancji tych wniosków dowodowych nie zgłosiła. W sytuacji, gdy strony procesu były reprezentowane przez profesjonalnych pełnomocników brak było podstaw do podjęcia przez Sąd pierwszej instancji inicjatywy dowodowej z urzędu.

a) stwierdzenia obowiązku zawarcia między nimi i pozwanymi małżonkami L. Z. i M. Z. umowy zwrotnego przeniesienia na rzecz pozwanych własności nieruchomości zabudowanej domem, stanowiącej działkę gruntu o nr ewidencyjnym (...) i powierzchni 0,1012 ha, położoną w L., gmina P., dla której Sąd Rejonowy w Szczytnie prowadzi księgę wieczystą KW nr (...),

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Wartość udzielonej bonifikaty, po jej waloryzowaniu do listopada 2003 r. (daty sprzedaży lokalu przez pozwanych), wyniosła 132.832,49 zł.

Wobec treści postanowienia Sądu z dnia 19 grudnia 2012 r. o dopuszczeniu dowodów (k. 309) kontrfaktyczne jest twierdzenie powoda, jakoby Sąd pominął przedstawiony przez powoda materiał dowodowy w postaci dokumentów, dotyczących wysokości osiąganych przez niego i przez jego żonę w latach 1979-1981 dochodów, posiadanych przez nich w tym okresie a pochodzących z różnych źródeł środków finansowych, w szczególności zaświadczenia o posiadaniu taksówki bagażowej z 18 marca 1982 r. (k.66 akt Sądu Rejonowego w Szczecinie sygn. akt III Ns 2721/99). Samo zaświadczenie o ile stanowi dowód, że powód jakieś wynagrodzenie otrzymywał, to dowodem co do jego wysokości nie jest. Załączniki do pisma z dnia 11 czerwca 2001 r. ww. akt (k.164, 174-180) obrazują zaś koszty nakładów na dom w 1995 r., a więc nie były przydatne dla wykazania stosunków własnościowych związanych z kupnem i budową domu, a posłużyły do wykazania w jakim zakresie powód z matka prowadzili prace wykończeniowe nieruchomości (uzasadnienie Sądu Okręgowego na k. 328). Sąd przeprowadził też dowód w postaci pisma z dnia 23 grudnia 2002 r. wraz z załącznikami przedstawiającymi sytuację finansową i dochody powoda i jego żony (k.260-293 ww. akt) (vide: postanowienie Sądu na k. 309). Natomiast jak wynika z treści pisma pełnomocnika D. i R. M. (1) na k. 87 ww. akt nieprocesowych, załączniki do pisma z dnia 5 kwietnia 2000 r. - rachunki mające dokumentować poniesione koszty związane z budową domu, nie do końca taki dowód stanowiły, bowiem w istocie tylko 50 z nich dotyczyła budowy domu (k.74 ww. akt). Nie jest zatem tak, że Sąd pominął te dokumenty, pozwoliły one bowiem Sądowi ostatecznie ustalić, iż powód pracował, gromadził oszczędności przed kupnem nieruchomości i w części co do 1 partycypował w kupnie i budowie nieruchomości, jednakże to w większości środki pochodziły od R. M. (2).

Zeznania powoda zasługują na wiarę, albowiem są szczere i szczerze opisują relacje powoda z dziadkiem, a właściwie jej całkowity brak i to z wyboru powoda dokonanego w wieku 17 lat, a więc wtedy, kiedy powód był już prawie dorosłym człowiekiem.

Zapisy w dzienniku budowy także potwierdzają, że dokumentacja była nieprawidłowa. Fakt przekazywania do realizacji dokumentacji technicznej z opóźnieniem skutkował - przy założeniu harmonogramowego tempa wykonywania robót - oczywistym brakiem możliwości ukończenia inwestycji w terminie określonym aneksem nr (...) tj. do 5 stycznia 2009 r.

Sąd Okręgowy trafnie ocenił, że termin, o którym mowa wyżej, jest terminem prawa materialnego, klasyfikowanym w teorii jako termin prekluzji pozasądowej. Do tej grupy terminów należą, oprócz analizowanego w niniejszej sprawie, przykładowo terminy reklamacyjne w zakresie rękojmi (art. 563 KC), termin do złożenia oświadczenia woli o przyjęciu lub odrzuceniu spadku (art. 1015 KC). Niezachowanie tego terminu dla realizacji określonego w przepisie prawa roszczenia, powoduje, że roszczenie to wygasa i nie może być dochodzone przed sądem, czy innym organem. W odróżnieniu od tak zwanych terminów prekluzji sądowej, do których zalicza się terminy prekluzyjne do dochodzenia roszczeń (np. art. 344 § 2, 347 § 2 KC, art. 42 Prawa spółdzielczego), nie jest w stosunku do nich dopuszczalne stosowanie w drodze (ostrożnej) analogii przepisów o przedawnieniu roszczeń, zatem także art. 5 KC, który wyjątkowo pozwala nie uwzględnić zarzutu przedawnienia podniesionego sprzecznie z zasadami współżycia społecznego.

W toku postępowania powód, dla poparcia słuszności swojego roszczenia, podnosił okoliczność, że nie został wydziedziczony, a wydziedziczenie objęło tylko jego matkę, a nie dalszych zstępnych spadkodawcy. Należy jednak zwrócić uwagę na chronologię zdarzeń w zachowaniu spadkodawcy. Spadkodawca sporządził testament powołując do całości spadku pozwanego w dniu 18 stycznia 2006 r. Natomiast wydziedziczył swoją córkę dopiero w dniu 6 styczniu 2009 r., a więc trzy lata później. Zdaniem Sądu, wskazywało to na to, iż spadkodawca do końca liczył na poprawę relacji rodzinnych - ich nawiązanie z córką. Tak się jednak nie stało. Spadkodawca nie wydziedziczył powoda, co nie oznacza, że akceptował możliwość dochodzenia przez niego zachowku. Nie wiadomo nawet, czy sytuację taką ogarniał swoją świadomością. Mógł też nadal liczyć na nawiązanie relacji z wnukiem tym bardziej, że w czasie, kiedy zmarł spadkodawca powód miał już 22 lata. Był osobą dorosłą. Mógł oddzielić swoje relacje z dziadkiem od relacji, które ze spadkodawcą miała jego matka. Sam mógł podjąć decyzję o odnowieniu kontaktów z dziadkiem. Nie uczynił jednak żadnego kroku w celu nawiązania i utrzymania relacji ze spadkodawcą.

W ocenie Sądu I instancji powództwo jest częściowo uzasadnione.

W ustaleniach stanu faktycznego dokonanymi na kanwie wydanego orzeczenia Sąd I instancji wskazał, że strona powodowa zawarła ze wspomnianym wyżej konsorcjum przedsiębiorców umowę na przebudowę i rozbudowę oczyszczalni ścieków w C. Strona pozwana udzieliła zaś gwarancji ubezpieczeniowej należytego wykonania kontraktu, zobowiązując się do wypłaty nieodwołalnie, bezwarunkowo, bez sprzeciwu i na pierwsze żądanie kwoty 225.670,44 zł. Strona powodowa wezwała ubezpieczyciela do zapłaty sumy gwarancyjnej uzasadniając to zaistnieniem ku temu warunków. Tymczasem ubezpieczyciel odmówił wezwaniu, gdyż jego zdaniem nie wystąpiło zdarzenie uzasadniające wypłaty sumy gwarancyjnej.

Pismem z 27 lutego 2002 r. pozwani zostali zawiadomieni o wszczęciu przeciwko nim postępowania egzekucyjnego z nieruchomości położonej w Ł. przy ul. (...). Jako podstawę egzekucji wskazano opatrzony w klauzulę wykonalności wyrok z 4 października 2001 r. zobowiązujący do zapłaty kwoty 13.056 złotych z ustawowymi odsetkami i kosztami procesu, co uczyniło łączne zadłużenie w wysokości 30.886,62 złotych, podlegające egzekucji.

Przede wszystkim wbrew zarzutom skarżącej Sąd Okręgowy nie naruszył art. 233 § 1 KPC. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w tym przepisie, sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału” a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności. Takiej właśnie oceny dokonał Sąd I instancji w swoim bardzo obszernym i wnikliwym uzasadnieniu, wskazując fakty które uznał za udowodnione, dowody na których się oparł i przyczyny dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Wbrew stanowisku skarżącej przedmiotowa ocena zebranego w sprawie materiału została dokonana zgodnie z zasadami logicznego rozumowania oraz zasadami doświadczenia życiowego. Dlatego też Sąd Apelacyjny przyjmuje za własne ustalenia stanu faktycznego i ocenę zebranego w sprawie materiału dokonane przez Sąd I instancji. Wobec konstrukcji tego zarzutu wydaje się zresztą, że skarżąca nie do końca zrozumiała istotę zaskarżonego wyroku, która sprowadza się do tego, że Sąd I instancji wyraźnie wskazał, że pozwany bezsprzecznie nie spełnił wszystkich wymogów określonych zawartą z powódką umową co, co do zasady zaktualizowało możliwość wystąpienia przez powódkę z żądaniem pozwu, ale żądanie powódki nie powinno zostać uwzględnione na podstawie art. 5 KC jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Trafnie też Sąd Okręgowy wskazał, że powódka nie zakwestionowała zeznań pozwanego, takiego podważenia nie stanowi bowiem wskazanie, że nie wiedziała ona o niemożliwości uzupełnienia przez pozwanego wykształcenia w momencie zawarcia umowy w sytuacji gdy sam pozwany tak nie twierdził. W swoich zeznaniach wskazał on wręcz, że sam myślał, że „poradzi sobie w technikum” tak jak „poradził sobie w szkole podstawowej”.

Z powołanych względów Sąd Apelacyjny oddalił apelację na podstawie art. 385 KPC.

Podkreślenia wreszcie wymaga, czego nie dostrzega skarżący, odwołując się w znacznej mierze do orzecznictwa zapadłego na gruncie prawa karnego, że jego zachowanie polegające na braku niezwłocznego zatrzymania się i podjęcie odpowiednich działań (powiadomienie służb), musi być oceniane nie tylko w kontekście chęci uniknięcia odpowiedzialności, czy utrudnienia jego identyfikacji, ale przede wszystkim w kontekście naganności jego zachowania z punktu widzenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Słusznie podkreśla się, że art. 43 ustawy jest przepisem o charakterze prewencyjno-represyjnym, spełniającym funkcję wychowawczą i z tych ważnych względów, dopuszczającym wyjątek od zasady przejęcia przez ubezpieczyciela ciężaru naprawienia szkody wyrządzonej w związku ruchem pojazdu mechanicznego, w ramach łączącej go z jego posiadaczem umowy ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Przesłanką odpowiedzialności kierowcy takiego pojazdu, jest wyrządzenie przez niego szkody w warunkach niepożądanego społecznie negatywnego zachowanie ograniczającego poczucie bezpieczeństwa. Celem tego przepisu jest zatem w pierwszej kolejności wymuszenie społecznie pożądanych postaw sprawców zdarzeń drogowych, poprzez danie jasnego sygnału, że nie zasługuje na ochronę ubezpieczeniową, mimo zawartej umowy ubezpieczenia, ten kto powoduję szkodę zachowując się w sposób naganny, w tym zwłaszcza stwarzając dodatkowe zagrożenie. W realiach niniejszej sprawy skarżący pomija, że ujawniona w sposób bezsporny jego postawa (bagatelizowanie zdarzenia, brak niezwłocznego zatrzymania się i powzięcia odpowiednich działań celem powiadomienia o nim właściwych służb), powodowała daleko idące konsekwencje w postaci stworzenia realnego zagrożenia dla innych użytkowników ruchu na autostradzie. W szczególności należy mieć na względzie, że kolizja z mobilnym, podświetlonym, znakiem drogowym, ostrzegającym innych kierujących przez niebezpieczeństwem na drodze, mogło doprowadzić do tego, że mógł on przestać spełniać swoją funkcję. Ponadto w wyniku tej kolizji na jezdni znalazły się zarówno uszkodzone elementy tego znaku jak również fragmenty pojazdu kierowanego przez pozwanego, na które mogli najechać inni kierowcy. Również konieczność podejmowania przez użytkowników ruchu manewrów zmierzających do ominięcia tych elementów, stwarzała poważne niebezpieczeństwo, w szczególności mając na uwadze, że była to autostrada, na której można było rozwijać duże prędkości. Tymczasem pozwany, nie tylko, że zbiegł z miejsca zdarzenia, to jeszcze bagatelizując jego konsekwencje nie podjął jakichkolwiek działań, zmierzających do wyeliminowania tych potencjalnych zagrożeń, które sam spowodował. Działania takie zostały podjęte na skutek zawiadomienia złożonego przez świadka tego zdarzenia, jednakże o tym dowiedział się on dopiero od Policji, która go zatrzymała. Należy w tym miejscu wskazać, że zachowanie pozwanego, które świadczy o lekceważeniu zagrożenia dla pozostałych użytkowników ruchu drogowego, jakie stworzył nie powiadamiając o tym zdarzeniu stosownych służb, przemawiało przeciwko zastosowaniu na jego korzyść w niniejszym przypadku art. 5 KC.

Za w pełni zasadny uznać zatem należy, podniesiony w treści apelacji (k. 50-52 akt sprawy), zarzut naruszenia prawa materialnego, a w szczególności art. 136 ust. 1 EmRentyFUSU.

Sąd powszechny nie może zaś sam konstruować motywów mogących uzasadnić zastosowanie przepisów art. 5 KC.

W ocenie apelującego odwołująca się jako osoba nie prowadząca z matką wspólnego gospodarstwa domowego byłaby uprawniona do wypłaty świadczenia po niej w dalszej kolejności, ponieważ w pierwszej kolejności do tej wypłaty jest uprawniony mąż matki, który z nią do końca zamieszkiwał i jak ustalił Sąd I instancji - prowadził wspólne gospodarstwo domowe. Nie ma znaczenia w sprawie, że S. M. nie wystąpił o wypłatę niezrealizowanego świadczenia, a także, iż Sąd ten uznał, że sytuacja jest szczególna i zasługuje na ocenę z uwzględnieniem zasad współżycia społecznego.

Sprzeczne z zasadami współżycia społecznego byłoby uwzględnienie powództwa, gdyż wyłącznie nierozpoznanie wniosku o przyznanie własności czasowej/użytkowania wieczystego nieruchomości przez kilkadziesiąt lat uzasadnia żądanie pozwu.

W konsekwencji Sąd Okręgowy uznał, że oświadczenie woli złożone przez pozwanego w przedmiocie wypowiedzenia umowy w trybie natychmiastowym, jako nie znajdujące oparcia w treści art. 35a ust. 5 pkt 3 ZakZdrowU oraz § 17 umowy z dnia 31 grudnia 2008 r., nie spowodowało skutków prawnych w postaci wygaśnięcia łączącego strony stosunku prawnego. W takim stanie rzeczy zachowanie pozwanego, który uniemożliwił powodowi świadczenie usług w okresie od czerwca 2011 r. do października 2011 r. (okres, za który powód dochodzi odszkodowania), stanowiło w istocie przejaw niewykonania umowy z dnia 31 grudnia 2008 r., rodzącego odpowiedzialność odszkodowawczą na podstawie art. 471 KC. Niewątpliwie bowiem było zawinione przez pozwanego, a nadto spowodowało w majątku powoda szkodę, sprowadzającą się do utraty korzyści majątkowych, które mógłby uzyskać, gdyby umowa była realizowana (art. 361 § 2 KC). W tych okolicznościach roszczenie odszkodowawcze powoda okazało się co do zasady usprawiedliwione, a jego podstawę stanowiły art. 35a ZakZdrowU w zw. z art. 471 KC.

Na podstawie wniosku Dyrektora Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w S., wobec aktualnego stanu zdrowia pacjenta J. K., nie wymagającego aktywnego leczenia w warunkach szpitala psychiatrycznego, jedynie całodobowej opieki w warunkach domu pomocy społecznej, Sąd Rejonowy w K. postanowieniem z 3 października 2006 roku umieścił J. K., urodzonego (...), w domu pomocy społecznej.

W związku z istniejącym pomiędzy stronami konfliktem, pozwana co do zasady nie bywała w domu powoda w P.. W razie odwiedzin matki, opiekunka wywoziła K. P. na wózku inwalidzkim na spacer, podczas którego pozwana towarzyszyła matce. W październiku 2007 r. powód z żoną wyjechał na wycieczkę. W tym właśnie okresie stan zdrowia matki stron się pogorszył, przeziębiła się, a następnie zachorowała - najpierw na zapalenie oskrzeli, później na zapalenie płuc. Z kolei, na skutek stosowania antybiotyków, pojawiła się grzybica. Na tym tle doszło do dodatkowych nieporozumień i sporów pomiędzy stronami, w wyniku których powód wraz ze swoją żoną zabronili pozwanej odwiedzania matki - obarczając pozwaną winą za pogorszenie się stanu zdrowia K. P., gdyż pozwana, zawiadomiona przez opiekunkę nie wezwała lekarza do chorej, a uczynił to dopiero ich syn po kilku dniach choroby K. P.

Apelacja jest bezzasadna.

1. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę, polegający na bezkrytycznym oparciu się na niekorzystnej dla powódki opinii biegłej J.G. (1), ignorując jednocześnie drugą opinię biegłego W.W. (1);

Zasady współżycia społecznego należą do kategorii klauzul generalnych, dzięki którym, po pierwsze możliwa jest indywidualizacja rozstrzygnięć opartych na przepisach prawa, które z natury mają formę ogólną, po drugie możliwe jest łagodzenie rygoryzmu prawa oraz po trzecie zapewniają normom prawnym dostateczny stopień elastyczności. Zasady współżycia społecznego to normy społeczne, których przestrzegać musi każdy człowiek i obywatel i które mają znaczenie ogólne dla wszystkiego rodzaju stosunków społecznych, w tym także i prawnych. Zasady te nie są statuowane przez organy państwowe lecz rodzą się samoistnie w społeczeństwie. Nie są one sankcjonowane przez państwo, więc ich realizacja nie jest zabezpieczona przymusem ze strony państwa. Jeżeli jednak przepis odsyła do ZWS to sankcja jest związana z tym przepisem, wyrażającym regułę postępowania zawartą w normie prawnej. Art. 5 KC dotyczący nadużycia prawa podmiotowego należy do grupy przepisów, w których naruszenie zasad współżycia społecznego spotyka się z dezaprobatą ze strony ustawodawcy, w tym sensie, że wiąże on ujemne skutki z takim zachowaniem. Zasady współżycia społecznego w rozumieniu art. 5 KC pozostają w ścisłym związku z całokształtem okoliczności danej sprawy i w takim całościowym ujęciu wyznaczają podstawy, granice i kierunki rozstrzygnięcia w sytuacjach wyjątkowych, które ten przepis ma na względzie. Dla zastosowania art. 5 KC konieczna jest ocena całokształtu szczególnych okoliczności rozpatrywanego przypadku, w ścisłym powiązaniu nadużycia prawa z konkretnym stanem faktycznym. (tak SN w orzeczeniu z 28 listopada 1967 r., I CR 415/67, opubl. OSP 10/68 poz. 210).

Pozwany w niniejszym procesie nie może skutecznie zasłaniać się nieznajomością przepisów. Podpisał on oświadczenie, że są mu znane „warunki i kryteria udzielania dofinansowania realizacji projektu w zakresie działania Ułatwianie startu młodym rolnikom”. Obowiązek uzupełnienia wykształcenia w celu spełnienia wymogu dotyczącego kwalifikacji zawodowych w przypadku, gdy wymóg ten nie był spełniony w dniu złożenia wniosku o dofinansowanie realizacji projektu, wynikał także wprost z umowy. Wyraźnie też w niej wskazano akty prawne, które obowiązują strony. Było wśród nich, między innymi, wymienione powołane już tutaj rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 8 września 2004 r.

W oparciu o tak poczynione ustalenia Sąd Okręgowy uznał, że powództwo nie było zasadne. Zaznaczył, że od dnia zawarcia przez strony umowy sprzedaży lokalu - art. 68 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2000 r. Nr 46, poz. 453 ze zm.), z którego treści powódka usiłowała wywieść swoje roszczenie - ulegał ośmiokrotnej zmianie. Sąd ten doszedł do przekonania, że przy rozstrzyganiu sporu przepis ten ma zastosowanie jednak nie w brzmieniu obowiązującym w czasie tej transakcji, ale w brzmieniu nadanym nowelą z 24 sierpnia 2007 roku (Dz.U. z dnia 21 września 2007 r.) podkreślając ratio legis tej regulacji.

Rozstrzygnięcie Sądu I instancji poprzedziły następujące ustalenia faktyczne:

W dniu 3 lutego 2006 r. powód złożył pisemne zawiadomienie o pełnieniu nieprawidłowości przy narodzinach córki w dniu (...) r. do dyrekcji Szpitala w B.

Wymaga też podkreślenia, że zgodność czynności prawnej z zasadami współżycia społecznego jest zagadnieniem kontekstu faktycznego, tj. okoliczności danego wypadku (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 października 2009 r., IV CSK 157/09). Sąd Najwyższy konsekwentnie prezentuje przy tym stanowisko, że stany świadomości człowieka takie, jak wola, cel działania, zamiar stron umowy, są elementem ustaleń faktycznych, wyłączonym spod kontroli kasacyjnej (por. wyroki: z dnia 19 lipca 2000 r., II CKN 279/00, z dnia 8 grudnia 2000 r., I CKN 1233/00, z dnia 6 września 2000 r., II CKN 1093/00, z dnia 27 lipca 2010 r., II CSK 147/10, z dnia 26 stycznia 2011 r., I UK 281/10, czy z dnia 5 lipca 2012 r., I PK 31/12).

Słusznie bowiem zaznaczył Sąd pierwszej instancji, co znajduje wyraz w bogatym orzecznictwie poświęconym temu zagadnieniu, że zarzut przedawnienia może być uznany za nadużycie prawa jedynie zupełnie wyjątkowo, gdy indywidualna ocena okoliczności w rozstrzyganej sprawie wskazuje, iż opóźnienie w dochodzeniu przedawnionego roszczenia jest spowodowane szczególnymi przesłankami uzasadniającymi to opóźnienie i nie jest ono nadmierne (por. orzeczenia Sądu Najwyższego III CKN 522/99, I CKN 204/2001 czy I CSK 238/11). Zasadą prawa cywilnego jest bowiem, że roszczenia majątkowe, a takiego dochodził powód, ulegają przedawnieniu w terminach wskazanych przepisami kodeksu cywilnego i uprawnieniem zobowiązanego jest podniesienie zarzutu przedawnienia (art. 117 KC). Podniesienie zarzutu przedawnienia co do zasady nie stanowi więc nadużycia prawa.

Sąd nie dał wiary zeznaniom powoda, gdyż nie znalazły one potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym i są powtórzeniem twierdzeń powoda zawartych w pozwie. Co prawda powód wskazywał na złe warunki panujące w celach mieszkalnych, to jednak okoliczności te dotyczyły wyłącznie jego pobytu w Areszcie Śledczym W. w okresie objętym przedawnieniem. Sąd nie dał wiary także zeznaniom świadka R. S., ponieważ świadek ten nie przebywał z powodem w jednej celi, w związku z czym jego zeznania dotyczyły jedynie własnych spostrzeżeń co do warunków odbywania kary pozbawienia wolności. Sąd nie brał pod uwagę zeznań świadka P. Ł., ponieważ dotyczyły one okresu objętego przedawnieniem.

Po przeanalizowaniu zebranego w sprawie materiału dowodowego, Sąd Apelacyjny zgodził się z poglądem, iż powód nie wykazał, by poza okresem przeludnienia od dnia 24 grudnia 2010 r. do dnia 7 lutego 2011 r. panowały w celach inne niedogodności związane z wyposażeniem tych pomieszczeń oraz ich stanem technicznym, czy też związane z brakiem należytej wentylacji i oświetlenia. Zarzuty powoda odnosiły się głównie do poprzedniego pobytu w Areszcie Śledczym, nie zostały też wykazane za pomocą jakichkolwiek środków dowodowych. Strona pozwana przedstawiła dokumenty, między innymi w postaci protokołów kontroli przewodów kominowych, czy też wyników pomiaru natężenia oświetlenia cel, na podstawie których Sąd I instancji zasadnie uznał, iż unormowane wskazanymi przepisami prawa warunki odbywania kary pozbawienia wolności były przestrzegane.

Uzasadniając żądanie powód, jako podstawę prawną roszczenia o zobowiązanie strony pozwanej do złożenia oświadczenia woli wskazał art. 28 ust. 3 i art. 34 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami, natomiast co do roszczenia ewentualnego wskazał na przepis art. 471 KC.

Owe przesłanki w ocenie Sądu Apelacyjnego zachodzą. Powodowie zostali zwolnieni od kosztów sądowych, ich sytuacja materialna jest niewątpliwie bardzo trudna. Powodowie - aczkolwiek myląc pojęcia prawne - przekonani są o swoich racjach, zwłaszcza że odnośnie kwoty aż 1.500.000 zł ich twierdzenia były uprawnione.

Powyższy wyrok zapadł na podstawie następujących ustaleń faktycznych:


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]